XXII Ekspedycja Nadwarciańska – zdjęcia!

387
wyświetlenia

Było nas blisko trzydziestu z różnych stron Wielkopolski i nie tylko. Spędziliśmy wspólnie 3 dni na terenie Nadwarciańskiego Parku Krajobrazowego, wędrując, brodząc, zwiedzając, wspólnie biesiadując przy ognisku. Pokonaliśmy ponad 60 kilometrów, rozkładając siły na 3 dni.

Tegoroczna Ekspedycja rozpoczęła się w Rudzie Komorskiej nad Prosną i dotarła do Lądku nad Wartą. Obozy turyści zakładali kolejno w Białobrzegu, a drugi na Borku Lądkowskim. Podczas wyprawy towarzyszył nam wiatr, deszcz i słońce. Klimatyczne chmury na niebie, zmieniające się obłoki oddały efekt znamienity. Przeżyliśmy tak zwane „Białe noce”, przy których spać się nie da długo. W trakcie wyprawy zwiedziliśmy królewskie miasto Pyzdry oraz Ląd nad Wartą. W Marinie turyści skorzystali z oferty gastronomicznej i posilili się grochówką oraz karkówką. W temacie kulinariów też wiele się działo. Lokalni mistrzowie ugotowali kapuśniak, grochówkę, żurek a także inne smakołyki. Wszystko dla piechurów, aby ziemię nadwarciańską zapamiętali, jako gościnną.
Relację z wyprawy, jako organizator i kierownik ekspedycji zaproponuję w późniejszym terminie. Na tę chwilę chciałbym tylko podziękować wszystkim za udział, a także tym, którzy wspierali to przedsięwzięcie ze wszystkich swoich sił i możliwości. Dziękuję niezastąpionemu koledze Jurkowi Orchowskiemu za współorganizację, pomoc finansową oraz oprawę fotograficzną. (W tym roku mieliśmy po raz pierwszy robione zdjęcia z drona). Dziękuję samorządom: Starostwu Powiatowemu w Słupcy, Urzędom gminy z Lądku, Pyzdr i Zagórowa, Dawidowi Majdeckiemu LBS Strzałkowo oraz Marcinowi Kłebowskiemu (firma „Tamper”). Wreszcie dziękuję za pomoc Mariuszowi Koniecznemu i Marcinowi Kieszniewskiemu, którzy dbali o nas, nasze zaplecze i smaczne korytko. I jeszcze tym wszystkim, których ominąłem. Jednak przede wszystkim dziękuję Wam drodzy turyści, że już 22 lata jesteście ze mną na tym szlaku, który ja widzieliście po napisie na koszulce – trafia mnie! I niech tak zostanie.

Tomasz Frankowski
Foto. Jerzy Orchowski

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ