Zmarła Pelagia Kazuś

988
wyświetlenia

Odeszła jedna z najstarszych mieszkanek powiatu

Bardzo smutną wiadomością rozpoczął się ten tydzień – w poniedziałek, 21 kwietnia zmarła jedna z nielicznych mieszkanek gminy Słupca, która przekroczyła wiek 100 lat, a tym samym jedna z najstarszych mieszkanek naszego powiatu. Przeżywszy 102 lata zmarła Pelagia Kazuś.

Ś.p. Pelagia Kazuś (z domu Szczepankiewicz) przyszła na świat 7 marca 1912 roku. Razem z mężem wychowała potomstwo, doczekała się również wnuków i prawnuków. Jeszcze nie tak dawno świętowała wraz z całą rodziną, przyjaciółmi wspaniały jubileusz 102 urodzin. Wśród społeczności lokalnej znana była jako zaradna, pracowita kobieta, pogodna, o dobrym sercu i bagażem życiowej mądrości. W czasie ostatniego pożegnania wójt słupeckiej gminy Grażyna Kazuś mówiła:

1Ludzie są jak wiatr, jedni lekko przechodzą przez życie I nic po nich nie zostaje. Drudzy dmą, jak wichry, a inni wieją jak trzeba. I po tych pozostaje piękno naszego świata – Nie      sposób znaleźć innych słów, kiedy nadchodzi czas pożegnania tak wspaniałego człowieka, jakim była ś.p. Pelagia Kazuś. Droga Pelagio, jeszcze niedawno obchodziłaś 102 jubileusz swoich urodzin. To było wielkie święto dla rodziny i całej społeczności lokalnej, gdyż nie każdemu dane jest dożyć tak sędziwego wieku. Cieszyliśmy się razem z tobą. W uszach wciąż brzmią mi słowa, które niewątpliwie przyświecały tobie w życiu, a które u jego kresu wypowiadałaś częściej: „Bez Boga ani do proga”. Najbliżsi nie zapomną Ci tych spotkań odpustowych, które gromadziły przy jednym stole całą rodzinę, aby podziwiać atrakcję w postaci słynnego czekoladowego jeża. W pamięci dzieci, wnuków i najbliższej rodziny zawsze zostaniesz cudowną  osobą, przyjazną, ale przede wszystkim niezwykle pracowitą. Byłaś wspaniałą gospodynią, a Twoim oczkiem w głowie był ogród, o który mimo licznych obowiązków w gospodarstwie tak skrzętnie dbałaś. Byłaś wzorem dla nas, którzy żyjąc w pośpiechu, zatrzymywali się nad Twoją osobą i wszystko stawało się łatwiejsze. Emanowałaś ciepłem i mądrością, gdyż lata wojny, które świadomie przeżyłaś, nauczyły Ciebie umiłowania rodziny, drugiego człowieka i szacunku do tego, co niesie życie. Mając na uwadze słowa wypowiedziane na początku, powiem: żyłaś, jak trzeba. Byłaś jedną z kilku osób na terenie naszej gminy, którym Bóg ofiarował dar tak długiego życia, choć dla wielu wciąż tak krótkiego. Dzieląc smutek i żal po utracie kochanej osoby z najbliższymi, żegnam dzisiaj ś.p. Pelagię w imieniu własnym oraz władz samorządowych.

Msza święta żałobna miała miejsce w czwartek, 24 kwietnia w kościelne parafialnym w Koszutach. Rodzinie i najbliższym składamy wyrazy współczucia.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ