Zagrał w nadchodzącym Pitbullu u Władysława Pasikowskiego

4425
wyświetlenia

Grał w reklamie z Margaret, obok największych aktorów w nadchodzącym Pitbullu oraz w kilku serialach. W serialu Gliniarze powierzono mu już rolę z wypowiedzią. Zaczynał od ciężkiej pracy oraz chodzenia na kastingi. Teraz jest rozchwytywanym aktorem drugoplanowym, statystą i epizodystą.

Hubert Bartz (31 l.) pochodzący z Gniezna, miłośnik sportu oraz aktorstwa. Jeszcze kilka lat temu jego marzeniem było wystąpić w polskim filmie czy serialu, teraz to marzenie się spełniło, a Hubert dostaje role statysty i role drugoplanowe w największych polskich superprodukcjach.

Opowiedz Hubert jak to się zaczęło? Jak zaczynałeś jako aktor, statysta?

Jak miałem 21 lat, chciałem spróbować swoich sił w aktorstwie. Chciałem wówczas zagrać jakąś rolę, jakiś epizod w serialu „Na Wspólnej”. Niestety nic w tym kierunku nie robiłem. W roku 2016 już powoli zaczynałem myśleć coraz poważnej o graniu w serialach telewizyjnych. Poczyniłem wówczas odpowiednie kroki, lecz nic z tego nie wyszło. Dopiero w 2017 roku pojechałem do Warszawy i tam zamieszkałem. Wybrałem się wówczas do jednej z agencji, spodobałem się i później zaczęło się kręcić.

Czyli początki bywają ciężkie?

Tak zdecydowanie. Teraz już utrzymuje się w Warszawie z wynagrodzenia statysty, aktora drugoplanowego, lecz na początku tak nie było. Musiałem pracować jak normalny zwykły „Kowalski” i po 10 godzinach pracy szedłem dopiero na kasting do jakiegoś filmu. Czasami było tak, że na 7:00 rano szedłem do pracy a schodziłem z planu filmowego o 4:00 w nocy. Spałem wówczas 1,5 godziny, ale opłaciło się. Wszystko obraca się wokół agencji, która Ciebie zatrudnia, jeśli agencja zauważy, że jesteś sumienny i stawiasz się na plan w wyznaczonych godzinach i dobrze Ci idzie, reżyser jest z Ciebie zadowolony, to kolejne zlecenia pojawiają się same.

Czyli twoja przygoda z filmem trwa już ile? I gdzie miałeś przyjemność zagrać?

Zajmuje się tym już można powiedzieć rok. Grałem już w serialach: Gliniarze, M Jak Miłość, Barwy Szczęścia, Na Wspólnej oraz w paru produkcjach filmowych. Mogę jedynie napomknąć, że ostatni film w jakim udało mi się załapać rolę – epizod – to „Pitbull Ostatni Pies” Władysława Pasikowskiego.

Na początku wspominałeś, że oprócz ról statysty otrzymałeś też kilka ról drugoplanowych. Powiedz czym się to różni?

Jeśli chodzi o pracę statysty, to wiele osób ma mylną wizję takiej postaci w filmie. Rola statysty to tak zwane wypełnianie kadru, obrazu który widzi oglądający film. Często siedzi się na publiczności, kamera nagrywa tą osobę ale w większości twarz nie jest nagrywana, osoba oglądająca film czy serial nie rozpozna Ciebie. Natomiast kiedy kamera pokarze twoją twarz, to wówczas jest to rola drugoplanowa lub epizod.

Dobrze, to ile ról miałeś jako aktor drugoplanowy, statysta a ile ról epizodycznych?

Jako epizodysta miałem na razie 4 role w M jak Miłość, Na Wspólnej, Barwy Szczęścia, Pitbull oraz jeszcze dwie inne produkcje, o których nie mogę nic powiedzieć na razie. W Gliniarzach miałem już swoje pierwsze początki aktorstwa, bo wypowiadałem kwestię, nie długą ale zawsze.
A jeśli chodzi o rolę statysty to teleturnieje, kilka reklam. W jednej reklamie zagrałem razem z Maragaret.

Opowiedz coś o swojej drugiej pasji jaka jest sport. Podobno są to sztuki walki oraz kulturystyka?

Sztuki walki to był mój pierwszy kontakt ze sportem. Jak miałem 16 lat zacząłem trenować Karate, później wyjechałem do Holandii, gdzie trenowałem Tajski Boks oraz MMA. Później wróciłem do Polski i zacząłem interesować się kalisteniką oraz kulturystyką. Przez długi czas byłem trenerem personalnym i trenowałem ludzi. Moje zamiłowanie sportem i praca nad sylwetką na pewno pomogły mi na starcie w aktorstwie, ponieważ sylwetka w tym zawodzie też jest ważna. Jeśli chodzi o inspiracje oraz porady to czerpię ich dużo z portalu fitlife7.pl – z którym na co dzień również współpracuję. Naprawdę wiele ciekawych oraz często motywujących tekstów i porad na temat treningów oraz zdrowego stylu życia. Jako trener personalny gorąco polecam.

Dziękujemy za rozmowę.

Również dziękuję.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ