Wyrok w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej

884
wyświetlenia

Mimo gwarantowanej w Konstytucji zasady wolności słowa i prasy, nie wszystko co znajdziemy w prasie korzysta z ochrony prawnej. Jeśli publikacja zawiera błędy lub przekłamania na nasz temat, możemy domagać się sprostowanie. Żądam publicznych przeprosin przez Roberta Sawę mojego Męża Macieja Górkiewicza, który już sam nie może się bronić.

W jednym z ostatnich numerów Waszego pisma zamieściliście list do redakcji „Tablica głupoty narodowej” Roberta Sawy. Nie będę odnosić się do pierwszych fragmentów listu, które obrażają byłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego chociaż uważam , że Robert Sawa nie miał prawa do takich wypowiedzi i powinien za to odpowiedzieć publicznie…Jestem jednak zmuszona bronić mojego Męża św. pamięci Macieja Górkiewicza chociaż od katastrofy minęło prawie jedenaście lat. Pan Robert Sawa nie miał prawa wypowiadać się na ten temat. Po pierwsze brak mu kompetencji w tej sprawie i dostatecznej wiedzy. Nie powinien także nazywać się Jego kolegą…Nie życzę sobie tego! We fragmencie listu Robert Sawa zarzuca Maciejowi „wygórowaną ambicję i śmierć na własne życzenie i ma pretensje o to, że został pośmiertnie awansowany. Oskarża mojego męża o to , że zabrał ze sobą młodszego szkolącego się pilota. A stwierdzenie, że w ten sposób chciał pokazać jak stary lata i ląduje jest żenujące.

 

Więcej w najnowszym wydaniu Głosu Słupcy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ