Wojna w orchowskiej oświacie

2749
wyświetlenia

W Orchowie wciąż trwa wojna związana z oświatą. Co rusz opisujemy różne szkolne przepychanki. Tym razem nauczyciel orchowskiej szkoły Piotr Błaszczyk postanowił zawalczyć o swoje racje przeciwko dyrektor Elżbiecie Gonickiej, twierdząc, że pani dyrektor chce go zwolnić.

Piotr Błaszczyk już raz sądził się z dyrektor Elżbietą Gonicką. Kilka lat temu lokalna prasa rozpisywała się o sprawie rzekomego mobbingu w szkole w Orchowie. Wówczas nauczyciel przegrał, a sąd postanowił jego pozew oddalić. Uzasadnienie wyroku z końca 2009 roku brzmiało – Zebrany materiał dowodowy nie pozwala na podzielenie opinii nauczyciela. Sąd nie stwierdził mobbingu w tym przypadku. Relacje nie są właściwe, takie jakbyśmy oczekiwali. Mobbingu jednak nie stwierdziliśmy. Nagranie nie potwierdziło złego zachowania pani dyrektor. Są one słabej jakości, dowód jest nieprzydatny. Nie twierdzimy, że relacje są idealne między stronami. Prosimy jednak o wzajemną tolerancję. Każdy niech wykonuje swoje obowiązki.
Mimo tego orzeczenia Piotr Błaszczyk po kilku latach ponownie wytacza działa przeciwko dyrektor Gonickiej, tym razem w innej sprawie. Jak się dowiedzieliśmy, skierował już pismo do różnych instytucji, by zajęły się sprawą. Z pisma wynika, że dyrektor Gonicka planuje go zwolnić. Oto słowa Piotra Błaszczyka z listu, który obiegł już gminę Orchowo:
Na ostatniej radzie pedagogicznej dowiedziałem się, że planuje Pani dyrektor ponownie pozbawić mnie pracy. Nadmieniam, że ten proceder trwa od wielu lat. Próbuje Pani różnymi sposobami doprowadzić mnie do załamania i pozbawienia pracy (pierwsza próba miała miejsce, gdy ujawniłem wiele zaniedbań i łamania zasad uczciwej gospodarności – chodziło o sprzęt komputerowy). Wielokrotnie spotykaliśmy się w sądzie. Rok temu w Pani pokoju, w obecności Pani wycedyrektor Joannay Chalińskiej, wymuszała Pani na mnie abym wyraził zgodę na obniżenie etatu do 12 godzin. Wiele razy obiecując przy tym i ciągle powtarzając, że dopóki będzie Pani dyrektorem to gwarantuje Pani mi tę ilość godzin w następnych latach pracy. Pamiętając o sytuacjach z poprzednich lat nie wyraziłem zgody. Od września 2015 roku pracowałem bez umowy z obniżonym pensum. Po miesiącu zaczęto mnie nękać abym podpisał umowę z wsteczną datą. Czułem i czuję się prześladowany i osaczony.
Jestem doskonale wykształconym nauczycielem DYPLOMOWANYM. Posiadam tytuł magistra Techniki, ukończyłem studia podyplomowe z informatyki, studia zarządzania menedżer w oświacie, studia podyplomowe z EDB, nie licząc wielu kursów. Notabene za poszerzanie swoich kwalifikacji pani dyrektor nie oddała mi ani grosza. Nawet za kurs szachowy w Wieluniu w okresie wakacyjnym, który kosztował mnie bardzo dużo czasu i pieniędzy nie usłyszałem słowa dziękuję.
Proszę na piśmie o odpowiedź na następujące pytania:
1. Dlaczego na moje wcześniejsze pytania o potrzeby szkoły dotyczące specjalistów otrzymywałem odpowiedź, że w szkole jest wystarczająca ilość specjalistów. Tydzień temu dowiaduję się, że kolega skierowany został na technikę a inna osoba na przyrodę. Wiedząc, że są specjaliści z tego zakresu czemu służyło takie postępowanie?

  1. Jakie kryteria w przydziale godzin Pani stosuje?
  2. Dlaczego w tym roku szkolnym przyjęła pani nowego nauczyciela wiedząc, że podobno brakowało godzin?
  3. Dlaczego moje godziny zostały przydzielone nauczycielowi, który jeszcze nie posiada kwalifikacji. A jeśli posiada to proszę zwrócić uwagę, że jestem nauczycielem dyplomowanym?
  4. Czy próbuje pani zwolnić mnie już kolejny raz stosując różne metody?
  5. Czy moje startowanie dwukrotnie na dyrektora ZSP w Orchowie nie wpływa na Pani wrogość do mojej osoby?
  6. Czy to, że wraz z członkami stowarzyszenia uratowałem szkołę w Różannie, która wspaniale się rozwija i w której pracę ma około 20 osób nie powoduje nienawiści i zazdrości wobec mej osoby?
  7. Czy fakt otrzymania tytułu nauczyciela dyplomowanego po interwencji ministerstwa edukacji, które wykazało niekompetencje i nadużycia komisji, której członkiem była panie nie powoduje wrogości wobec mojej osoby?

9. Jestem nauczycielem pracującym od początku istnienia szkoły, a od wielu lat byłem jedyną osobą do zwolnienia. Nawet wtedy gdy do szkoły chodziło dwa razy więcej dzieci niż obecnie. Dlaczego tak się dzieje?

Dyrektor Elżbieta Gonicka powiedziała nam, że z pewnością sprawą się zajmie, lecz nie ma jeszcze przygotowanej odpowiedzi na pismo Piotra Błaszczyka. Jak mówi – Odpowiedzi jeszcze nie ma, jeszcze dobrze nie przeczytałam tego pisma bo nie miałam jeszcze na to czasu. Mam kontrolę za kontrolą, a to nie jest tak, że w kilka chwil odpowiem bo jednak to wymaga czasu. Oczywiście odpowiedź przygotuję w terminie 14 dni od daty wpłynięcia.
Do sprawy wrócimy.

Marcin Wróblewski

4 KOMENTARZE

  1. Współczuję Panu Piotrowi dla mnie zawsze był najlepszym nauczycielem . Mam nadzieję że wszystko jakoś się rozwiąże. Trzymam kciuki za Pana Piotra. Da Pan rade. Pozdrawiam

  2. Potwierdzam pan Piotr był i jest najlepszym nauczycielem w całej tej szkole , przykro patrzeć jak dobry człowiek obrywa za niewinność . Jesteśmy z panem i wierzymy że wszystko się dobrze skończy :)

  3. Syn Pani Gonickiej narzeka na prześladowanie i ciągłe kontrole w “biznesie”, mimo braku profesjonalizmu cały czas robi siebie ofiarę :), Pani Gonicka również ma na sobie “ciągłe kontrole”….
    aż przykro się robi, że tak cały świat przeciwko tej rodzinie, a oni tacy niewinni i pokrzywdzeni
    Trzymajcie się <3 drodzy Państwo

  4. Współczuję panu Piotrowi ,ponieważ on był jest i będzie najlepszym nauczycielem jakiego znałam , nigdy na nas nie krzyczał takiego nauczyciela to że świecą szukać w naszej szkole . Pozdrawiam Pana i mam nadzieję że wszystko będzie dobrze .

ZOSTAW ODPOWIEDŹ