WFM,”Szlakiem alpejskich przełęczy”-Przedostatni dzień wyprawy!(11)

344
wyświetlenia

Sobota. Przed ostatni dzień wyprawy. Bawarski poranek powitał nas wilgocią i mgłą otaczającą namioty. Wieczorem, raczyliśmy się widokiem trzech zamków rozmieszczonych na zboczu góry, znajdującej się naprzeciwko pola namiotowego. A rano ledwie motocykle dało się odszukać, choć stały obok namiotów.

Pięć stopni na plusie, sakramencka wilgoć, ale nie wiało. A wiadomo że najgorszy jest wiatr. Choć W tym akurat przypadku, rozwiał by mgłę, ale mniejsza o to. Gorąca kawa śniadanie i w drogę. Dziś zwiedzamy BAWARIĘ!!!!!.
Z uwagi na mgłę nie było nam dane z bliska cieszyć oczu widokiem pierwszego, zaplanowanego na dzisiejsze zwiedzanie zamku. Dwa kolejne również widzieliśmy niewyraźnie. Z uwagi na dość napięty plan postanowiliśmy pojechać dalej w kierunku GARMISCH-PARTENKIRCHEN. Droga wiodła przez Austrię, a mgłą w mgnieniu oka odsłonił ogrzewające nas słońce i górskie pasma Alp. Jechaliśmy brzegiem rzeki i uroczego jeziora, otoczonego alpejskimi szczytami. W drodze do GA PA , odwiedziliśmy jeszcze zamek ” SCHOLSS LINDERHOF”, gdzie podziwialiśmy złocone fontanny i cudowne kwitnące ( mamy wrzesień) ogrody.
W Ga Pa zwiedziliśmy skocznie narciarską, na której odbywają się zawody pucharu świata, a która była w remoncie i nie było na nią wstępu.
Wjechaliśmy motocyklami, drogą techniczną, na szczyt góry, pod samą skocznię. Widoki cudowne pogoda również. Miasto malowniczo rozciąga się w dolinie odsłonięte dookoła górami jak szyja ciepłym szalem, w zimny jesienny dzień.
Jednak trzeba było ruszać dalej. Do przejechania 193 km. Cel SALZBURG. A tam do przejechania ostatnia “NIESTETY” przełęcz ROSFELTSTRASA 1560 MNPM. Na szczycie byliśmy o zachodzie słońca. Chmury były tak nisko, że nie dane nam było podziwiać, ani zachodu słońca ani wierzchołków gór.
Na polu namiotowym byliśmy o 21. Namioty robiliśmy przy świetle reflektorów motocykli.
Kąpiel. Trzeba szybko spać. W niedzielę powrót i do przejechania prawie 1000km.

Inf. Tomasz Wiśnia Wiśniewski red Piotr Stróżyk

Poprzednie:
1. Początek wyprawy
2. Kotlina Kłodzka
3. Jezioro Faak am See
4. Zlot fanów Harley Davidson
5. Przez Słowację…
6. 9 włoskich przełęczy …
7. Dotarli do jeziora Garda
8. Jezioro Gardfa, plaża i wodospady
9. Kamienie na drodze
10. Kultowa przełęcz SELVIO…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ