Uczniowie SP Koszuty w Biskupinie

257
wyświetlenia

W czwartek 23.09.2021r. uczniowie klas I-III ze Szkoły Podstawowej im. Józefa Wiktora Janika w Koszutach wybrali się na pierwszą w tym roku szkolnym wycieczkę do Muzeum Archeologicznego w Biskupinie oraz do Muzeum Kolei Wąskotorowej w Wenecji.

Rekonstrukcje osad z epoki kamienia, żelaza i wczesnego średniowiecza były nie lada zaskoczeniem dla uczniów, którzy obecnie nie wyobrażają sobie życia bez nowych technologii. Spacer po rezerwacie z przewodnikiem przybliżył im codzienność mieszkańców sprzed tysięcy lat i pozwolił odkryć, że byli oni bardzo pomysłowi m.in. budowali dachy domostw dostosowane do kierunków świata, tak by zimą śnieg osuwał się od północnej strony, potrafili stworzyć wielkie budowle bez użycia choćby jednego gwoździa oraz umilali sobie czas grą na ciekawych instrumentach muzycznych pozyskanych z darów natury (np. z rogów kozy, gałązek czarnego bzu).
Uczniowie dowiedzieli się, że pomimo tysięcy lat różnicy, ludzie mają wciąż takie same potrzeby i marzenia: chcą być najedzeni, mieszkać w ciepłym miejscu, mieć ładne ozdoby i naczynia oraz żyć w poczuciu bezpieczeństwa. Wielką radość sprawiło dzieciom poznanie prymitywnych grzechotek i smoczków. Kubki, ku ich zaskoczeniu, miały spód zwieńczony rogiem, tak by łatwo można było wbić je w ziemię podczas posiłku spożywanego wokół ogniska.
Historyczna podróż pozwoliła także na poznanie dawnych zawodów, takich jak garncarz, mincerz, krzemieniarz, rogownik i bartnik. Dzieci mogły posłuchać ciekawych opowieści przedstawicieli tychże zawodów oraz poznać sposoby wytwarzania np. starodawnej biżuterii lub monet.
Biskupin, zwany także „polskimi Popejami” zachwyca też swoimi walorami przyrodniczymi. Od 22 września zaczęła się astronomiczna jesień, co było dobrze zauważalne w otoczeniu wysokich drzew i terenów nad Jeziorem Biskupińskim. Najmłodsi uczniowie z wielką radością obserwowali mieszkające na terenie rezerwatu zwierzęta: konie, owce i kozy.
Po owocnej w nowe wiadomości historyczne podróży po Biskupinie, uczniowie posilili się i wybrali do znacznie nowocześniejszego muzeum, jakim było Muzeum Kolei Wąskotorowej w Wenecji. Już na samym progu wystawy, dzieci poznały wzruszającą historię Księcia Pałuckich Przewodników, czyli pana Leona Lichocińskiego, który do ostatnich chwil swojego życia opowiadał turystom historię kolejnictwa. Przekraczając bramę muzeum dzieci mogły zobaczyć popiersie pana Leona i dotknąć jego prawego ucha, które podobno ma moc spełniania marzeń.
Oglądając wielki i czarny jak smoła eksponat, uczniowie nie mogli powtrzymać się by nie wyrecytować chociaż kilku linijek wiersza Juliana Tuwima pt. „Lokomotywa”. Mieli okazję nie tylko oglądać prawdziwą lokomotywę, ale także szczegółowo poznać mechanizmy jej działania. Następnie z ogromnym zapałem przystąpili do oglądania, dotykania i sprawdzania wytrzymałości parowozów, które mogli swobodnie zwiedzać.
Ostatnim punktem podróży było poznanie historii Krwawego Diabła, czyli Mikołaja Nałęcza, którego pozostałości zamku znajdują się w Wenecji. Czarna legenda przekazywana z pokolenia na pokolenia mówiła, że sam diabeł pomagał mu w budowie tak okazałego zamku, co niestety, musiało zakończyć się tragicznie. Pewnego dnia, zamek został rażony piorunem i wszystkie drewniane elementy konstrukcji uległy zniszczeniu.
Chciałoby się powiedzieć, że na sam koniec wycieczki, jej uczestnicy „wsiedli do pociągu byle jakiego, nie dbając o bagaż i bilet”, lecz zbytnio tęsknili za swoimi rodzicami i szkołą by tak postąpić!
Wycieczka była doskonałą okazją do realizacji założeń innowacji „Budzącej się szkoły”, w której nauka może odbywać się wszędzie tam, gdzie budzi ciekawość uczniów. Mamy nadzieję, że w bieżącym roku szkolnym uda nam się wybrać w wiele podobnie ciekawych podróży.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ