Szpital potrzebuje 27 mln zł

1039
wyświetlenia

Starostwo prosi gminy o pomoc

Powiat nie stać na samodzielne zbudowanie nowego bloku operacyjnego przy słupeckim szpitalu. W związku z tym wicemarszałek Eugeniusz Grzeszczak, z pomocą władz powiatowych zainicjował spotkanie przedstawicieli, wójtów i burmistrzów wszystkich gmin naszego powiatu. Celem było zjednanie przychylności zaproszonych władz gminnych do idei wspólnego sfinansowania budowy.

W spotkaniu wzięli udział wójtowie, burmistrzowie w towarzystwie przewodniczących rad gmin i miast z Zagórowa, Lądku, Miasta Słupca, Gminy Słupca, Ostrowitego, Powidza, Strzałkowa i Orchowa. Od początku panowała atmosfera oczekiwania na konkretne propozycje finansowe, ale żeby dać na coś pieniądze trzeba wiedzieć na co i ile kto ma dać. Jedno wiadomo, bez rozpoczęcia tej inwestycji SP ZOZ będzie miał kłopoty z uzyskaniem kontraktu w 2017. Niestety niektóre osoby nie były na to spotkanie przygotowane. Nie znaczy to, że idea jest zła. Zbudowanie bloku operacyjnego jest sprawą być albo nie być dla słupeckiego szpitala.

Jak ma wyglądać blok operacyjny?
Spotkanie rozpoczęła prezentacja wstępna projektu budowy nowego bloku operacyjnego, którą przygotowali Paweł Błasiński i Krzysztof Sobczyk z firmy projektowej „Archikwadrat” z Poznania. Według projektu budynek miałby powstać naprzeciw obecnej Izby Przyjęć. Ma mieć trzy kondygnacje nadziemne i jedną podziemną. W podziemiu jest przewidziana centralna sterylizatornia. Na parterze wejście główne, SOR i Izba Przyjęć. Pierwsze piętro będzie rozbudowaną częścią oddziału ginekologicznego i porodowego, a na ostatnim piętrze, tzw. trzeciej kondygnacji nadziemnej budynku usytuowany ma być nowy blok operacyjny złożony z trzech sal operacyjnych, z rozbudowanym oddziałem IOM.
Całość powierzchni użytkowej, dobudowanej części szpitala ma wynieść 3 tys. m2. Cała koncepcja ma charakter wstępny. Według wstępnych szacunków inwestycja może kosztować około 22 mln. zł. netto, czyli w rzeczywistości około 27 mln.
Projektanci zwrócili uwagę, że problem z salami operacyjnymi ma większość szpitali, szczególnie szpitali powiatowych.
Projekt i jego prezentacja robił wrażenie i można było wyczuć w obecnych spore zainteresowanie.

Pytania i zarzuty gości
Na pytanie czy jest możliwe zakończyć budowę z końcem 2016, architekci odpowiedzieli tylko za siebie, że z projektem z całą pewnością są w stanie zmieścić się w czasie. Eugeniusz Grzeszczak z pełnym przekonaniem poinformował obecnych, że zakończenie budowy w wymienionym terminie jest niemożliwe. Dodał jednak, że mówienie o dojeżdżaniu w przyszłości do innych szpitali, bo w Słupcy nie będzie niektórych oddziałów jest według niego negatywne, ponieważ większości mieszkańców na to nie stać.
Tylko czy wszystkie gminy będzie stać na wsparcie nowego projektu? Sytuacja jest patowa.
Przewodniczący Rady Gminy Strzałkowo, Kazimierz Pawlak zarzucił starostwu, że zwracają się z tym problemem za późno. Według Pawlaka, gdyby taka propozycja padła trzy lata temu, sytuacja byłaby korzystniejsza dla wszystkich. Na ten zarzut nie padła żadna racjonalna odpowiedź. Może słusznie skomentował ten fakt Dariusz Grzywiński, sugerując, że nie ważne co było 3 lata temu i żeby zająć się profesjonalnie teraźniejszością.

„O jakich pieniądzach mówimy?”
– My musimy wiedzieć o jakich pieniądzach mówimy! – rozpoczęła chyba najtrudniejszą dla gospodarza spotkania Mariusza Rogi, część spotkania, Grażyna Kazuś.
Dariusz Grzywiński, zwrócił uwagę, że gminy rozumieją trudną sytuację szpitala i chcą pomóc, ale nie czują się za tą sytuację odpowiedzialne, ponieważ odpowiedzialne za szpital jest starostwo powiatowe. Poprosił, żeby dyskusja odbyła się na poziomie, czy samorządy chcą i czy mogą pomóc w rozbudowie szpitala dla dobra ogólnego, a nie jako współodpowiedzialni za jednostkę.
Henryk Tylman, wójt Ostrowitego podkreślił, że sam ma bardzo dużo zadań do zrealizowania i sam nie decyduje o wydatkach tylko razem z radą gminy. W związku z tym może pomóc, ale w miarę możliwości.
– Myślę, że nasza obecność tutaj świadczy o tym, że jesteśmy przekonani, iż szpital powiatowy o określonej renomie jest elementem niezbędnym dla społeczności naszego powiatu. Stanowi niezbędny element szeroko pojętego bezpieczeństwa. Pomóc zawsze możemy. Chcielibyśmy żeby pan starosta opracował, może wspólnie z nami koncepcje realną do przeprowadzenia i poważnie traktującą gminy – określił swoje stanowisko Michał Pyrzyk.

Propozycja starostwa
Iwona Wiśniewska, dyrektor szpitala, pokazała symulacje zrobione na podstawie statystyk, jaki procent pacjentów z danej gminy korzysta z słupeckiego szpitala. Pokazała tabelę z pieniędzmi. Wyliczenia były pokazane nieśmiało, żeby nie przestraszyć sumami przedstawicieli gmin jednak wynikało z nich, że każda gmina musiałaby się liczyć z pokaźnym wydatkiem.
Iwona Wiśniewska przedstawiła trzy przewidywane przez starostwo formy – warianty pomocy finansowej w budowie bloku operacyjnego ze strony gmin.
Wariant I – dotyczy bezpośredniej pomocy finansowej dla powiatu, gdzie wpłata środków byłaby na dzień 31 marca 2016 roku.
Wariant II – dotyczy kredytu zaciągniętego przez Powiat Słupecki z poręczeniem gmin na spłatę zobowiązań, tzw. pomoc finansowa w okresie wieloletnim tj. na 10 lat.
Wariant III – ma na celu leasing operacyjny – zwrotny zaciągnięty przez Powiat z porozumieniem pomocy finansowej na spłatę rat leasingu przez gminy.
Te trzy formy ewentualnego wsparcia finansowego przez gminy dla budowy bloku zostały uzupełnione o propozycję wsparcia na podstawie procentowo obliczonego udziału mieszkańców gmin w leczeniu w szpitalu powiatowym. Pod uwagę wzięto liczbę mieszkańców, wielkość budżetu, oraz liczbę pacjentów z danych gmin, którzy korzystają z opieki szpitala.
Z danych, które wyświetlono podczas spotkania wynika, iż miasto Słupca miałoby wesprzeć szpital w sumie 4.274.900,00 zł; gmina wiejska Słupca w kwocie 2.907.800,00 zł; gmina Strzałkowo – 2.712.500,00 zł; gmina Zagórów – 2.256.800,00 zł; gmina Lądek – 1.627.500,00 zł; gmina Ostrowite – 1.519.000,00 zł; gmina Orchowo – 933.100,00 zł; gmina Powidz – 499.100,00 zł.
Iwona Wiśniewska podkreślała, że przedstawione liczby są wstępną propozycją do rozważenia i propozycją do przedyskutowania.

Krytyka propozycji starostwa
Propozycja wywołała kolejne pytania i opinie. Zapytano między innymi ile starostwo może zaciągnąć kredytu na tą inwestycję. Okazało się, że starosta na razie tego nie wie. To wywołało złość w niektórych gościach.
– To musi być koncepcja poważnie traktująca miasto i samorządy gminne. W tej wychodzi na to, że powiat pokrywa 18% całości, a miasto Słupca 16%. – stwierdził Michał Pyrzyk, burmistrz miasta Słupcy.
– Uważam, że starosta powinien wiedzieć ile może zaciągnąć kredytu i w jakich procentach to sfinansuje. Tu musi być jasna i przezroczysta polityka finansowa. Nie może być tak, że starosta mówi, że nie wie ile może zaciągnąć kredytu. To ja panu staroście powiem, że nie wiem ile może dać samorząd gminy Strzałkowo, ale nie mówię, że nie damy. Pan starosta przed tym spotkaniem nie odrobił lekcji – Kazimierz Pawlak.
Wicemarszałek próbował ratować sytuację stwierdzając, że trzeba po prostu dopracować możliwości budżetu powiatu do realizacji tego przedsięwzięcia, ale widać było, że nie jest zadowolony z braku precyzyjnej odpowiedzi starosty. W końcu zainicjował to spotkanie, ale nie on był jego gospodarzem.
Po spotkaniu zapytałem starosty słupeckiego Mariusza Rogę dlaczego nie podał sumy zdolności kredytowej starostwa powiatowego i jak według niego długo potrwają negocjacje z gminami w sprawie wsparcia finansowego do budowy bloku operacyjnego.
– Złożyliśmy zapytanie do banku żeby nam powiedzieli ile mogą nam udzielić kredytu. Lada chwila będziemy wiedzieć, tylko po co dzisiaj powiedzieć coś, co nie byłoby prawdą – odpowiedział starosta i uzupełnił, że dyskusje na temat wsparcia szpitala potrwają tydzień, dwa i na następnym spotkaniu będą rozmawiać o konkretach.
Niewiarygodne. Kiedy szedłem na to spotkanie byłem przekonany, że po to jest zorganizowane, żeby rozmawiać o konkretach. W sumie szkoda, ale pozostaje mieć nadzieję, że może gminy podejdą do sprawy spokojnie, a starosta sprawdzi zdolności kredytowe swojego urzędu lub pojawi się jakiś plan B, w sprawie ratowania szpitala. Na razie nie jest dobrze.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ