Szpital jest na to przygotowany na zwolnienia anestezjologów – mówi Iwona Wiśniewska

906
wyświetlenia

Trzy tygodnie temu słupeccy anestezjolodzy solidarnie złożyli wypowiedzenia kontraktów. Oficjalna przyczyną był brak porozumienia z nowym ordynatorem Piotrem Skalskim. Sytuacja wywołała burzę nie tylko w prasie lokalnej. Krąży wiele opinii na ten temat. Najważniejsze jednak dla zainteresowanych było, czy anestezjolodzy od lat pracujący w SP ZOZ Słupca pozostaną w pracy i czy jeżeli nie pozostaną, oddział OAiIT będzie nadal funkcjonował czy nie.

Konferencja prasowa władz SP ZOZ

W czwartek, 8 grudnia o 8.30 konferencję rozpoczął starosta powiatu Mariusz Roga, który stwierdził, że wszystko zostało poukładane zgodnie z przepisami. „ Mamy w tej chwili wiele pytań, o los szpitala, los pacjentów. W zasadzie można zadać pytanie, komu tak naprawdę zależy, żeby spowodować panikę czy frustrację wśród społeczeństwa. Aktualnie nie ma żadnego zagrożenia dla funkcjonowania szpitala. Zachowujemy płynność finansową. Realizujemy podpisany kontrakt. Żadne przepisy prawa nie dyskwalifikują słupeckiego szpitala w wejściu do planowanej sieci szpitali. Chyba się to komuś nie podoba. Oddam głos dyr Iwonie Wiśniewskiej, która wyjaśni wątpliwości, które pojawiły się ostatnio w związku z wypowiedzeniem kontraktów przez czterech anestezjologów – mówił Mariusz Roga.

Oświadczenie Iwony Wiśniewskiej

„To nie SP ZOZ w Słupcy ma problem. Szpital na wszystkich oddziałach (w tym OIOM)  funkcjonuje prawidłowo. I będzie funkcjonował dalej, także i w przyszłym roku bez          najmniejszych zakłóceń. W szpitalu nie dokonano żadnej rewolucji.

Zmiana na stanowisku p. o. ordynatora oddziału podyktowana była usprawnieniem pracy, nie tylko oddziału intensywnej opieki medycznej, lecz przede wszystkim koniecznością poprawy współpracy anestezjologów z pracą na bloku operacyjnym oraz poprawą współpracy  z niektórymi, zwłaszcza młodymi lekarzami w naszym szpitalu.

Odpowiedzialność zarządzającego oddziałem to oczywiście odpowiedzialność za proces leczenia  podczas wykonywania usług medycznych taka sama jak każdego innego lekarza,  lecz również, a może przede wszystkim za organizację pracy personelu i realizację kontraktu z NFZ z jego wszystkimi konsekwencjami.

W słupeckim szpitalu pracowało do 30 listopada 8 anestezjologów. Czterech w tym dniu złożyło wypowiedzenia z datą zakończenia świadczeń na dzień 31.12.2016r. Przez wiele lat anestezjolodzy sygnalizowali, iż mamy mało lekarzy o tej specjalności, niestety często z komentarzami, że nikt do naszego szpitala nie przyjdzie pracować. Posiadamy wiedzę, iż zainteresowanie pracą w szpitalach powiatowych jest, zwłaszcza że lekarze anestezjolodzy są najlepiej zarabiająca grupą lekarzy specjalistów, nieraz nawet dwukrotnie wyższą niż specjaliści innych dziedzin nie tylko w naszym szpitalu ale i w szpitalach wojewódzkich i klinicznych.

Oddział Intensywnej Opieki Medycznej bez wątpienia i bezwzględnie potrzebny dla pacjentów jest najbardziej kosztochłonnym oddziałem przynoszącym szpitalowi także największą stratę sięgającą 1 miliona złotych rocznie.   

Wizytacja  akredytacyjna szpitala dokonana przez niezależnych zewnętrznych ekspertów wskazała, iż  szpital nie osiągnie wyższego poziomu jakości świadczeń medycznych           z powodu braku akceptacji anestezjologów na konieczne zmiany. Zdarzało się, iż wiele stawianych nowych zadań, które winny należeć do anestezjologów były przez zespół  ciągle negowane, między innymi koordynowanie karty okołooperacyjnej, pracę w godzinach porannych ze względu na trudne warunki pogodowe (upały), bądź pracę na dwie sale operacyjne.

Wszystkie te oraz wiele innych, których nie wymieniam przyczyn skłoniły mnie do podjęcia decyzji, iż działem anestezji musi kierować ktoś inny, bardziej otwarty na zmiany.

Pierwszym moim krokiem  było złożenie propozycji objęcia stanowiska ordynatora pozostałym anestezjologom ze Słupcy – niestety z różnych przyczyn odmówili.

Dzisiaj cieszę się, że udało się namówić dr Piotra Skalskiego do podjęcia pracy w naszym szpitalu. Przed doktorem zostały postawione konkretne zadania, nie tylko związane           z procesem leczenia ale nade wszystko z doprowadzeniem  funkcjonowania oddziału do obowiązujących standardów anestezjologicznych, poprawy pracy bloku operacyjnego aż wreszcie uzyskanie certyfikatu akredytacji, który jest najwyższą oceną świadczenia usług medycznych.

Wydawało mi się iż możemy to osiągnąć przy współpracy z naszymi anestezjologami.      Dzisiaj takich złudzeń już nie mam.

Próby wprowadzenia zmian i realizacji nowych, stawianych wymagań często wynikających z przepisów prawnych kończyły się na niczym.

Dziwię się, że lekarze z naszego szpitala, którzy nie przepracowali z doktorem Piotrem Skalskim ani jednej godziny, gdyż ta praca faktycznie rozpoczęła się w dniu 1 grudnia już w dniu 30 listopada złożyli wypowiedzenia i to z powodu sporządzonego grafiku pracy. Lekarze nie dali ani sobie, ani nowemu szefowi możliwości nawiązania i określenia warunków współpracy , gdyż w pierwszym dniu po tym, jak dowiedzieli się o dodatkowych zadaniach ciążących na lekarzach, głosili krzywdzące i nieprawdziwe informacje o doktorze, który pracował całe swoje życie zawodowe na dobre imię i który jako fachowiec, odpowiedzialny i stanowczy organizator potrafi prowadzić oddział.

Opór współpracy z kimś nowym, o konkretnych wymaganiach spowodował, że zostały zawiadomione przez anestezjologów słupeckich wszystkie możliwe instytucje, takie jak  NFZ, Wojewoda Wielkopolski, Minister Zdrowia, Izby Lekarskie, Konsultant Wojewódzki  ds. anestezjologicznych itd., łącznie z Poseł  Pauliną Hennig- Kloska z ugrupowania „Nowoczesna”

Złożone przez 4-ch lekarzy anestezjologów wypowiedzenia wiążącej nas umowy i dodatkowo szantaż słowny „albo my – albo  nowy ordynator” zostały przeze mnie przyjęte i zobowiązały mnie  do zabezpieczenia całkowitej obsady nowymi lekarzami, co z pewnością uczynię dla dobra pacjentów.

Widzę także ewentualną możliwość dalszej współpracy, ale na nowych warunkach, negocjowanych przez każdego z lekarzy anestezjologów z osobna.

Trudna sytuacja finansowa w naszym szpitalu (niedoszacowane kontrakty, brak refundacji nadwykonań, zróżnicowane stawki POZ inne dla wieczorynki, a inne dla lekarzy rodzinnych  inne niedogodności) trwa nadal. Nadal więc szpital należy prowadzić z żelazną konsekwencją, częstokroć przy uzasadnionym niezadowoleniu niewielkiej części personelu lekarskiego.

Nie ma też żadnego zagrożenia dla realizacji inwestycji dostosowującej szpital do nowych standardów. Rozbudowa, dzięki wsparciu siedmiu samorządów gminnych naszego powiatu oraz wkładowi własnemu organu założycielskiego, jakim jest samorządowy powiat będzie realizowana w przyszłym roku. Do końca miesiąca stycznia 2017 otrzymamy dokumentację techniczną wraz z prawomocnym pozwoleniem budowlanym, po czym ogłosimy postępowanie konkursowe zgodne z pzp na roboty budowlane.

Nie wolno straszyć społeczeństwa wizją apokalipsy. Nie ma problemu funkcjonowania szpitala. Jest niezrozumiały problem lekarzy anestozjologów, zdominowanych (z niewiadomych powodów) przez sfrustrowanego, rozpowszechniającego nieprawdziwe informacje na forach społecznościowych jednego z Nich.”

Pytania do Iwony Wiśniewskiej

Czy w zamian za lekarzy, którzy złożyli wypowiedzenia możemy mówić o planach na nowych anestezjologów?

Tak możemy o tym mówić. Na dzień dzisiejszy jest zatrudnionych już dwóch lekarzy, ponieważ brakowało nam do zabezpieczenia dwóch nitek anestezjologicznych.

Czy jest szansa współpracy z tymi lekarzami, którzy teraz protestują?

Szanowni państwo. To ci lekarze złożyli wypowiedzenia. Ja te wypowiedzenia przyjęłam. To ja poprosiłam o spotkanie z lekarzami na drugi dzień po otrzymaniu wypowiedzeń. Niestety nie doszło do takiego spotkania z przyczyn odmowy przez lekarzy anestezjologów. Ja na rozmowy jestem otwarta, ale zasady i negocjacje każdego osobno i na odrębnych warunkach. Obsada oddziału będzie kształtowana w indywidualnych ustaleniach ze mną i doktorem Skalskim.

Lekarze mieli pretensje o grafik dyżurów.

Żaden z lekarzy nie odpowiedział, jak chciałby dyżurować w miesiącu grudniu, w związku z tym każdy grafik, który opracowałby Piotr Skalski nie pasowałby naszym lekarzom.

Piotr Stróżyk

ZOSTAW ODPOWIEDŹ