Starosta stwierdza, że dyrektor Wiśniewska nie nadaje się na dyrektora szpitala!

1958
wyświetlenia

Głównym tematem III sesji Rady Powiatu, który wzbudził wiele emocji był problem szpitala, a konkretnie przyczyny dla których pielęgniarki otrzymały należne im pieniądze dopiero w ostatnich trzech dniach.

“... być może pani dyrektor jest dobrym menagerem jeżeli chodzi o prowadzenie inwestycji rozbudowy szpitala. Uważam, że jest pozbawiona jakiejkolwiek empatii i zdolności do tego, żeby zarządzać tym szpitalem, w którym pracują ludzie. A menager pozbawiony kompetencji tzw miękkich się po prostu do tej roboty nie nadaje. I tyle.” – tak podsumował pracę Iwony Wiśniewskiej starosta Jacek Bartkowiak.

Przeciwnego zdania był radny Andrzej Kasprzyk ( frgm. ): Iwona Wiśniewska wypłaciła pieniądze. Dbała o interes instytucji, której jest szefem. … Myśmy już zapomnieli w jakiej sytuacji była placówka. Kto wtedy rządził to nie ma znaczenia. To nie był dobry czas, żeby szpitale powiatowe ratować. One wtedy były przygotowywane do prywatyzacji… Być może ma pan panie starosto sporo racji. Jednak dyrektor Wiśniewska nie przychodzi do nas i nie mówi ” dołóżcie nam”...

W dalszej części wypowiedzi radny Kasprzyk podkreślił, że szpital nie jest zadłużony. Dodał, że aktualny moment przesilenia związanym z pielęgniarkami jest jednym z elementów całości prowadzenia szpitala i zaapelował o rozwagę w ocenianiu dyrektora.
Za rozwagą w ocenie pracy dyrektora SP ZOZ był również Mariusz Król, a przewodniczący rady stanowczo poprosił, żeby radni nie stwarzali atmosfery sądu podczas obrad tylko starali się zrozumieć palące problemy.

W całości dyskusji dyrektor Iwona Wiśniewska miała odpowiedzieć na pytania przygotowane dla niej przez członków komisji zdrowia, które w dużej części okazały się nieaktualne ponieważ ostatnia wypłaty dla pielęgniarek została wykonana 14 grudnia czyli przed sesją Rady Powiatu.

Jak potoczą się dalsze losy od kilku dni burzliwej współpracy pomiędzy starostą a dyrektorem SP ZOZ czas pokaże.

Piotr Stróżyk

5 KOMENTARZE

  1. Aby stwierdzic, czy ktos jest pozbawiony empatii, psycholog/psychiatra prowadzi obserwację, badany wykonuje szereg testów, po czym badajacy sporzadza opinię. Pan starosta robi to z marszu, na oko i ekspresowo oznajmia publicznie: nie ma empatii, po czym stwierdza kategorycznie: nie nadaje się. Pogratulować panu staroście, ciemny lud to kupi. Czysta erystyka, atak ad personam. Czy aby Panu staroście nie brakuje “kompetencji miękkich”?

  2. Psychologowie badają poziom empatii przy pomocy skomplikowanych testów, co wymaga odpowiedniej wiedzy i kompetencji, potem opracowuja wyniki i formułują wnioski. Ale co tam. Nasz starosta szast prast z marszu i na oko stwierdził: nie ma empatii i kategorycznie oświadczył: nie nadaje się. Atak ad personam, czysta erystyka, prymitywna socjotechnika, ciemny lud to kupi. Czy aby na pewno pan starosta posiada “kompetencje miękkie”?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.