SP Koszuty szkołą bez dzwonków!

640
wyświetlenia

Od dnia 10 lutego 2020 w SP Koszuty w ramach działań wychowawczo-profilaktycznych wdrażany jest kolejny pomysł „Szkoła bez dzwonków”.

Dzwonki w szkole są tak nieodłączonym elementem jak podręcznik, sprawdzian czy tablica. Aż trudno sobie wyobrazić, czy może być inaczej. Oczywiście, że tak.
Propozycję pozytywnie zaakceptowali uczniowie, rodzice i nauczyciele.
Szkoła chce walczyć z hałasem i niwelować intensywne emocje u uczniów spowodowane głośnym sygnałem dzwonka. Rezygnacja z niego niesie za sobą kształtowanie u uczniów innych umiejętności. Przede wszystkim ciągle doskonalimy znajomość odczytywania godzin na zegarze. Młodzi wychowankowie uczą się gospodarowania czasem, odpowiedzialności oraz planowania własnej pracy. Uczniowie doceniają, że nic ich nie rozprasza i mogą skupić się na wykonywanych zadaniach.
Szkoła bez dzwonków działa znakomicie.
Wszyscy doceniają ciszę.

2 KOMENTARZE

  1. A czy niezapowiedziany sprawdzian nie wywołuje u dzieci szoku?. Dziecko patrzy sobie w telefon a tu nagle hałas w klasie Sprawdzian pani mówi cichutko aby nie przestraszyć dzieciaków. Jednak nie o hałas tu chodzi a o znaczenie tego strasznego słowa. Wczoraj się nie uczyłam niczego bo nikt nie mówił że będzie sprawdzian. Patrzyłam sobie spokojnie w telefon całe popołudnie i wieczór, potem pod kołdrą. Rano nawet nie wiem jak wyszłam z domu i się ubrałam bo ktoś coś napisał – w telefonie. Potem podobno jechałam w autobusie. Weszłam do klasy uderzając się o ścianę no bo telefon., aczęła się lekcja a tu taki szok. Jestem kompletnie nieogarnięta 8 wnioskuję o szkołę bez nauczycieli. Tylko przeszkadzają w pracy telefonem.

  2. A czy niezapowiedziany sprawdzian nie wywołuje u dzieci szoku?. Dziecko patrzy sobie w telefon a tu nagle hałas w klasie Sprawdzian pani mówi cichutko aby nie przestraszyć dzieciaków. Jednak nie o hałas tu chodzi a o znaczenie tego strasznego słowa. Wczoraj się nie uczyłam niczego bo nikt nie mówił że będzie sprawdzian. Patrzyłam sobie spokojnie w telefon całe popołudnie i wieczór, potem pod kołdrą. Rano nawet nie wiem jak wyszłam z domu i się ubrałam bo ktoś coś napisał – w telefonie. Potem podobno jechałam w autobusie. Weszłam do klasy uderzając się o ścianę no bo telefon., aczęła się lekcja a tu taki szok. Jestem kompletnie nieogarnięta i wnioskuję o szkołę bez nauczycieli. Tylko przeszkadzają w pracy z telefonem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ