ŚMIERTELNE PORAŻENIE PRĄDEM

1135
wyświetlenia

Najbliższa rodzina, przyjaciele i znajomi towarzyszyli w miniony czwartek w ostatniej drodze mieszkańcowi Chwałkowic, Tomaszowi Pietraszakowi. 31-letni mężczyzna tragicznie zmarł w piątek 22 czerwca.

Do nieszczęśliwego wypadku doszło w piątkowe popołudnie. Pan Tomasz udał się do garażu, by naprawić kombajn. Niestety właśnie wtedy rozegrały się tragiczne sceny w życiu rodziny państwa Pietraszak. Ciało pana Tomasza znalazła żona, Agnieszka. Jak wstępnie ustaliła policja mężczyzna zmarł na skutek porażenia prądem – O wypadku poinformowano nas ok. 18.20. Co spowodowało śmiertelne porażenie prądemwyjaśni prowadzone postępowanie, mogła to być uszkodzona lampa używana do oświetlenia miejsca pracy– mówi rzecznik prasowa słupeckiej policji, Marlena Kukawka. To co wydarzyło się tego dnia tym trudniej zrozumieć, że pan Tomasz znał się doskonale na tym co robił. Skończył Technikum Rolnicze o specjalności mechanizacja rolnictwa oraz Politechnikę Poznańską, bardzo interesował się wszelkiego rodzaju maszynami. To musiał być jakiś nieszczęśliwy wypadek, twierdzą mieszkańcy. Ciało 31-letniego mężczyzny zostało zabezpieczone do sekcji. – Wykluczono działanie osób trzecich. Słupecka policja prowadzi  pod nadzorem miejscowej prokuratury śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci mężczyzny – dodała Marlena Kukawka.

Więcej w najnowszym numerze Głosu Słupcy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ