Rozmowa z dyrektorem szpitala Rafałem Spachaczem

887
wyświetlenia

Niedawno odbyła się konferencja prasowa z ordynatorami słupeckiego szpitala na temat Izby Przyjęć. Dyr Rafał Spachacz nie był zadowolony z jej wyniku co powiedział dla Radia Poznań. Dwa dni temu w szpitalu starosta podobnie jak w poprzednim roku burmistrz miasta ufundował wyprawki dla każdego dziecka urodzonego w Słupcy. Pojawiły się też pogłoski o niewystarczającym obłożeniu szpitala. O to wszytko zapytaliśmy dyr. Rafała Spachacza.

Jak pan zamierza rozwiązać problem Izby Przyjęć dotyczący schodzenia do niej lekarzy z oddziałów? Podczas konferencji lekarze sami to poruszyli.
Izba Przyjęć różni się tym od Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, że zapewniane są świadczenia ratujące życie i zdrowie i są realizowane planowane przyjęcia. Izba Przyjęć nie ma wymogu NFZ stałego lekarza. Obsługują ją z założenia lekarze specjaliści z oddziałów. Wychodząc na przeciw głosom lekarzy z oddziałów zapewniamy dyżury po godzinie 18.00 na Izbie Przyjęć, podczas gdy drugi dyżur pełni lekarz Nocnej i Świątecznej Opieki Zdrowotnej.
Dodatkowo dbamy o to, żeby podwyższać jakość udzielanych świadczeń. Przekazaliśmy ankiety pacjentom z oddziałów z zapytaniem, co możemy poprawić, co możemy zrobić lepiej i będziemy starali się wychodzić na przeciw oczekiwaniom pacjentów. Pytaliśmy w ten sam sposób pielęgniarki.Problemu dotyczącego Izby Przyjęć z punktu widzenia płatnika nie ma.
Niedawno odbył się briefing z udziałem pana i starosty słupeckiego pod hasłem ‚Nasz mały pępek świata”. Starosta postanowił ufundować wyprawki każdemu noworodkowi urodzonemu w Słupcy. Miły gest mający zachęcić do rodzenia w tym szpitalu. Powie pan kilka słów o oddziale?
W ubiegłym roku w szpitalu słupeckim urodziło się 642 dzieci. W tym roku do maja już 255. Staramy się o to, żeby zwiększyć standard obsługi na oddziale ginekologii i położnictwa. Wprowadzamy modyfikacje w szkole rodzenia i jesteśmy zadowoleni, że coraz więcej mieszkanek powiatu słupeckiego i powiatów ościennych chce rodzić w Słupcy. Jesteśmy otwarci na wszystkie głosy mieszkańców, na sugestie, ponieważ szpital jest po to, żeby służyć mieszkańcom. Będziemy się starali pracować jeszcze lepiej.
A akcja ‚Nasz mały pępek świata”? Bliźniacza akcja jak burmistrza miasta w zeszłym roku.
Akcja powstała we współpracy między dyrekcją SP ZOZ a starostą powiatu. Każdy noworodek, który urodzi się w szpitalu w Słupcy dostanie pierwszą wyprawkę z logo szpitala i powiatu. Przez to chcemy pokazać, że jesteśmy blisko potrzeb rodzących. Jednocześnie chcemy zachęcić wszystkie Panie, żeby chętnie korzystały z naszej pomocy.Jeżeli są obok tego inne akcje mające służyć maluchom to tym lepiej.
Oddział ginekologiczny nie ma kłopotów z obsadą dyżurów i funkcjonuje dobrze?
Na wszystkich oddziałach spełniamy wymagania NFZ, zespoły są stabilne i obsadzone. Na oddziale ginekologiczno – położniczym pojawili się też nowi lekarze dyżurni w ordynacji dopołudniowej a także dyżurni..
Jak wygląda sytuacja z obłożeniem na dziś? Czy mamy wystarczającą liczbą pacjentów?
Staramy się o to, żeby świadczyć najlepsze usługi dla pacjentów. Obłożenie jest miarą wskaźników między innymi epidemiologicznych. Rozliczanie szpitala opiera się o wypracowane punkty, które są realizowane za procedury. Dzisiaj dbamy o to, żeby sprzedaż była na jak najwyższym poziomie i żeby wypracować kontrakt. To nie jest jednak kwestia zachęcania na siłę kogoś kto nie ma wskazań. Obłożenie szpitala na dzisiaj adekwatnie do wypracowanych miesięcy jest różne w różnych oddziałach. Zbliżamy się jednak do granicy, którą mamy zakontraktowaną. Poziom wykorzystania łóżek z każdym miesiącem się poprawia i zbliża do optymalnego. Nie możemy także zapominać o sezonowości hospitalizacji, co szczególnie dotyczy pediatrii.

Piotr Stróżyk

2 KOMENTARZE

  1. Właściwy człowiek na właściwym miejscu. Oby wytrwał jak najdłużej. Szkoda, że nie rządzi upadającą gnieźnieńską Dziekanką. Tam potrzeba silnego człowieka z silną ręką, przełomowego iwidzacego nie tylko potrzeby pacjentów, ale reagujacego na wszechobecny bałagan i brud. Wstyd przed tymi, którzy spoglądają na Dziekanke z okien samochodow . Wstyd przynosi budynek przy głównym wejściu. Brakuje paru puszek farby? Przepraszam, że piszę o Dziekance, ale w Gnieźnie dobrych menedżerów się nie szanuje.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ