Przyczyny zwolnienia dyrektora szpitala budzą kontrowersje

2330
wyświetlenia
SONY DSC

Podczas sesji V Rady Powiatu starosta przedstawił przyczyny zwolnienia byłej dyrektor SP ZOZ Iwony Wiśniewskiej. Sporo wątpliwości co do słuszności tej decyzji miał radny Andrzej Kasprzyk.

Radny Kasprzyk zwrócił uwagę, że szpital słupecki jest na 22 miejscu w Polsce w rankingu jednym z czterech najpoważniejszych audytorów robiących audyt szpitali. Radny zapytał dlaczego tak dynamicznie została przeprowadzona zmiana na stanowisku dyrektora. Zapytał również czy dyrektor Iwona Wiśniewska miała możliwość ustosunkowania się do zarzutów.. Radny zwrócił uwagę również na formę w jakiej to odwołanie z funkcji zostało przeprowadzone.

Z analiz otrzymanej dokumentacji wynika, że dyr. SP ZOZ nie wykazywała należytej dbałości o dobro zakładu pracy. Doprowadziła do przedawnienia roszczeń wobec NFZ za lata 2010 – 2013. Nie wykonała w odpowiednim terminie wypłat dodatków do wynagrodzeń ratownikom medycznym. Są to ciężkie naruszenia obowiązków pracowniczych co stanowi podstawę rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika – wyjaśnił starosta.

W dalszej części starosta poinformował, że szpital słupecki nie wykonał kontraktu w 2018 na kwotę m/w 1100000 zł. To spowoduje zmniejszenie kontraktu z NFZ o taką sumę. Starosta poinformował również o rozbieżnościach pomiędzy zawartymi umowami o pracę i innymi, a stanem faktycznym. W dokumentacji, która znajduje się w dokumentacji SP ZOZ znajdują się umowy, które są niezgodne z zakładowymi przepisami. Zdarza się, że lekarz w tym samym czasie dyżuruje w trzech miejscach i zakresach świadczeń.
W wykazie podanym przez słupecki szpital do NFZ figuruje 137 lekarzy. Brakuje 36 umów, 15 jest rozwiązanych, 11 umów nie ma w ogóle. 47 lekarzy podanych przez słupecki szpital do NFZ nie udziela świadczeń w ramach tej placówki, ale są w wykazie. Jest to podstawa do tego żeby na słupecki szpital nałożyć karę.
Każdy dzień pracy dyrektor Wiśniewskiej w szpitalu to była jazda bez trzymanki na rowerze, który nie ma kół. To jest groźba ukarania pacjentów i szpitala zmniejszeniem kontraktu – skomentował starosta.

Starosta poinformował, że szpital od dłuższego czasu nie miał głównej księgowej. Księgowość w tej placówce w/g Jacka Bartkowiaka była czystą teorią nie popartą praktyką. W szpitalu są poważne braki w dokumentacji kadrowo- płacowej.. Dyrektor Iwona Wiśniewska miała 140 dni niewykorzystanego urlopu za co należy jej się 94 tys zł.

Na zakończenie sesji była dyrektor szpitala poprosiła o głos w punkcie wolne głosy i wnioski. Przewodniczący Piotr Gałan poprosił o zwrócenie się na piśmie w jakiej sprawie chce się wypowiedzieć i zaprosił Iwonę Wiśniewską na kolejną sesję.

Piotr Stróżyk

 

 

14 KOMENTARZE

  1. W każdym zakładzie urlop trzeba wykorzystać do września następnego roku za rok poprzedni bo jak nie to przepada a tu tyle dni. Czy to jakiś inny zakład??? To Pani dyrektor nie była przez 5 lat na urlopie??? To kpina a po drugie nikt tego nie kontrolował, że ma tyle dni urlopu.

  2. Bardzo trafna uwaga Pani Ani. Tak wlasnie jest. Pani dyrektor juz za nie przestrzeganie tego p4zepisu o wykorzystywaniu urlopu powinna byc ukarana przez Panstwowa Inspekcje PRACY a nie jeszcze kase dostawac.Smiech na sali i ewidentne nieszanowanie prawa pracy.Nie ma w naszym prawie równych i równiejszych.

  3. Panie Starosto, podawanie do publicznej wiadomości niesprawdzonych informacji, że dyrektor Wiśniewska nachodzi pracowników szpitala w domu, że dzwoni do nich i usiłuje wymusić na nich dostarczenie do szpitala dokumentów, których albo w szpitalu nie było nigdy, albo które zabrała ze sobą do domu, jest pomówieniem i narusza dobra osobiste Pani Wiśniewskiej. Twierdzi Pan, że mamy w ten sposób do czynienia z ewidentną próbą zawierania wstecznych umów na udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej. Z Pana wypowiedzi wynika, że nie wie Pan czy te umowy nigdy nie zostały zawarte czy może były zawarte, ale zabrane zostały do domu przez dyrektor Wiśniewską. Różnica jest zasadnicza, albowiem o próbie zawierania wstecznych umów można mówić tylko w przypadku, gdy te umowy zawarte nie zostały. A tego, jak wynika z Pańskiej wypowiedzi Pan nie wie. Nie uważa Pan, że Pański argument o próbie zawierania wstecznych umów jest nieuzasadniony i kłóci się z moralnością, jaką powinien wykazywać Starosta? Jak ktoś kogoś wbrew jego woli nachodzi w domu w celu podjęcia próby zawarcia wstecznych umów, to taki fakt zgłasza się organom ścigania, a nie p.o. dyrektora SP ZOZ w Słupcy. Powiedział Pan na V sesji Rady Powiatu Słupeckiego, że brakuje 26 umów, i że 15 jest rozwiązanych , a 11 nie ma w ogóle. Nie dostrzega Pan różnicy między brakiem umowy a jej rozwiązaniem? W jakim sensie nie ma tych 11 umów? Niby nie były w ogóle zawarte czy były i zniknęły? Jeśli zniknęły to co Pan sugeruje? Czyżby to, że umowy zostały przez kogoś wyniesione? Jeśli tak, to przez kogo? Czy było protokolarne przejęcie dokumentacji szpitala? Nie było. Dlaczego? Czyżby dlatego, że ktoś miał w tym jakiś interes i niekoniecznie była to dyrektor Wiśniewska? Dyscyplinarka rządzi się swoimi prawami, ale nie pozbawiała Pana jako Starosty możliwości protokolarnego przejęcia dokumentacji.

  4. Panie Starosto, czy ustalił Pan przyczynę niewykonania w całości kontraktu za rok 2018? Może przyczyna była niezależna od dyrektor Wiśniewskiej? Może zwyczajnie nie było tylu pacjentów, żeby wykonać cały kontrakt? Jeden z Pana zwolenników na jednym z forum przyznał, że na poważniejsze leczenie pacjenci będą wybierać poznańskie szpitale. Czy to wina byłej dyrektor Wiśniewskiej, że pacjent woli leczyć się z „poważnych” chorób w poznańskich szpitalach?

  5. Panie Starosto, skoro podnosi Pan zarzut, że w związku z niewykonaniem w pełni kontraktu za 2018 r. budżet szpitala zmniejszy się w 2019 r. o kwotę ponad 1 miliona 200 tys. złotych, co skutkować będzie w roku bieżącym zmniejszeniem kontraktu między NFZ a SP ZOZ w Słupcy i o takie pieniądze ten szpital będzie uboższy i o takie pieniądze mniej procedur medycznych będzie można wykonać dla pacjentów, dla tych, dla których ten szpital istnieje, dla których ten szpital działa, to ja ośmielę się zapytać, gdzie był ten „Pański” NFZ, którego wielkopolskiego oddziału był Pan rzecznikiem prasowym, kiedy trzeba było temu samemu szpitalowi zapłacić za nadwykonania za lata 2010 – 13? Zarzuca Pan byłej już dyrektor Wiśniewskiej zubożenie szpitala i pokrzywdzenie pacjentów. Nie oceniam czy niewykonanie kontraktu miało czy nie miało miejsce, albowiem nie znam dokumentów. Jednakże mam pewność, że NFZ bez cienia wątpliwości przyczynił się do zubożenia szpitala. Szkoda dla dobra i zdrowia pacjentów wyniknie nie tylko ze zmniejszenia kontraktu. Wcześniej wyniknęła z faktu, że NFZ nie zapłacił za nadwykonania, bo… nie miał pieniędzy. Tylko co mnie jako podatnika, który odprowadza składki na ubezpieczenie zdrowotne powinno obchodzić czy NFZ ma, czy nie ma, na zapłatę? Może ktoś w tym NFZ po prostu marnotrawił fundusze i dlatego zabrakło?

  6. Radca prawny, Pan Arkadiusz Grzechowiak, wyjaśnił na posiedzeniu Zarządu Powiatu Słupeckiego w dn. 10 stycznia 2019 r., że z korespondencji otrzymanej od NFZ wynika, że NFZ w Poznaniu obiecywał, że ureguluje należności z tytułu nadwykonań, ale nie było żadnych konkretów. Dalej radca Grzechowiak wyjaśnił, że zdaniem NFZ doszło do przedawnienia części roszczeń, albowiem mediacje prowadzone pomiędzy szpitalem a NFZ nie miały charakteru mediacji w rozumieniu przepisów Kodeksu postępowania cywilnego.
    Pan Jacek Bartkowiak powiedział na posiedzeniu Zarządu Powiatu, że szpital w odpowiednim momencie nie wystąpił do Sądu z pismem, że w dalszym ciągu domaga się od NFZ środków finansowych za nadwykonania, i że pod koniec 2017 r. NFZ otrzymał środki finansowe z budżetu państwa na zapłacenie części zaległości za nadwykonania i okazało się, że słupecki szpital nie ma szans otrzymania środków finansowych za nadwykonania, ponieważ nie zostały podjęte odpowiednie kroki prawne. Po czym Starosta powiedział, że jest to zaniedbanie ze strony pani dyrektor, które ewidentnie naraziło szpital w Słupcy na utratę znacznych środków finansowych. Jaki z powyższego płynie wniosek? Ano taki, że bardziej od dyrektor Wiśniewskiej winny jest NFZ. Nawet jeżeli korespondencja dyrektor Wiśniewskiej z NFZ nie spełniała wymogów mediacji w rozumieniu przepisów Kodeksu Postępowania Cywilnego, to nie można zapominać o tym, że z korespondencji tej wynika, że NFZ OBIECYWAŁ, ŻE NALEŻNOŚCI Z TYTUŁU NADWYKONAŃ UREGULUJE.
    W tym miejscu należałoby podnieść, że ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia – art. 117 par. 2 Kodeksu cywilnego.
    Co szkodzi NFZ zrzec się zarzutu przedawnienia, w sytuacji, gdy NFZ ma wiedzę, że nadwykonania miały miejsce? Co szkodzi zrzec się tego zarzutu przedawnienia, żeby SP ZOZ w Słupcy nie był – jak sam Pan Starosta podniósł na V Sesji Rady Powiatu Słupeckiego – uboższy, i żeby nie miał mniej pieniędzy na procedury medyczne dla pacjentów, dla tych, dla których ten szpital istnieje, dla których ten szpital działa. Skoro NFZ obiecywał, że zapłaci, to dlaczego teraz robi unik? Ktoś kto podpisywał się pod pismami z NFZ składał podpis pod obietnicami zapłaty jako urzędnik. Może więc od samego początku NFZ działał z zamiarem oszukania SP ZOZ w Słupcy, a co za tym idzie „okradzenia” pacjenta z procedur medycznych.

  7. Czy naprawdę rządy dyrektor Wiśniewskiej były tak złe, jak przedstawił Starosta, jeżeli nasz słupecki szpital w Rankingu Szpitali Publicznych 2017 – Ranking Deloitte – na 100 szpitali z kontraktem z NFZ do 29 milionów SP ZOZ w Słupcy znalazł się na 11 miejscu?

    Radny Kasprzyk albo się pomylił albo przejęzyczył. To bylo 11 miejsce, a nie 22.

    Panie Stróżyk, Starosta powiedział, że brakuje 26 umów. Nie 36, jak Pan napisał.

  8. Panie Starosto, par. 103 pkt 1 ust. 3 Statutu Powiatu Słupeckiego stanowi, że do udziału w posiedzeniach Zarządu mogą zostać zobowiązani kierownicy powiatowych jednostek organizacyjnych właściwi ze względu na przedmiot obrad. SP ZOZ w Słupcy to niewątpliwie jednostka organizacyjna Powiatu Słupeckiego. Posiedzenie Zarządu w dn. 10 stycznia 2019 r. dotyczyło tylko i wyłącznie odwołania dyrektor Wiśniewskiej. Dlaczego nie została „zaproszona – zobowiązana” do udziału w tym posiedzeniu, zważywszy na fakt, że „była przedmiotem obrad”?

  9. Zespół audytorski powołany został w dn. 31 stycznia 2019 r. na posiedzeniu Zarządu. Co najmniej dziwne wydaje się, że w tym samym dniu na V Sesji Rady Powiatu Starosta nie potrafił wymienić z imienia i z nazwiska osób – pracowników Starostwa -, które powołane zostały do zespołu audytorskiego. Może wcale nie chodziło o to, że nie potrafił? Może zwyczajnie z powodów sobie wiadomych nie chciał tego Starosta zrobić? Skoro zespół audytorski powołany został na posiedzeniu Zarządu, to dlaczego obecni na V Sesji Rady Powiatu członkowie Zarządu Kazuś – Wróblewska, Bernat i Dykszak nie przyszli z pomocą Staroście i nie przypomnieli Staroście nazwisk osób powołanych w tymże samym dniu do zespołu audytorskiego? Decyzje podejmowane przez Zarząd Powiatu powinny być transparentne.

  10. P.o. Dyrektora SP ZOZ w Słupcy Pan Rafał Spachacz, jak wynika z jego CV od 11. 2017 r. do 12. 2018 r. był Dyrektorem Działu Audytu i Restrukturyzacji w FORMEDIS – Medical Management & Consulting sp. z o.o. Od stycznia 2019 r. jest p.o. Dyrektora Szpitala w Słupcy.

    Pan Jacek Bartkowiak Starostą został w dn. 05 grudnia 2018 r. Pani Wiśniewska z funkcji dyrektora odwołana została przez Zarząd Powiatu Słupeckiego w dn. 10 stycznia 2019 r. Czy Pan Rafał Spachacz już od grudnia 2018 r. wiedział, że zostanie p.o. Dyrektora SP ZOZ w Słupcy? Jak to możliwe, żeby osoba z jakżeż bogatym i robiącym wrażenie CV wiedząc, że w FORMEDIS ma umowę do końca grudnia 2018 r. nie zadbała o to, żeby kolejne zatrudnienie podjąć z dniem 01 stycznia 2019 r. Jako p.o. Dyrektora SP ZOZ w Słupcy przedstawiony został przez Starostę już na drugi dzień po odwołaniu dyrektor Wiśniewskiej. Prawdopodobieństwo, że Starosta podjął starania o znalezienie kandydata na p.o. dyrektora dopiero po odwołaniu dyrektor Wiśniewskiej, zważywszy na fakt, że odwołanie dyr. Wiśniewskiej od przedstawienia p.o. dyrektora Pana Rafała Spachacza wynosił jeden dzień, jest praktycznie równe zeru. Skąd Starosta wiedział, że członkowie Zarządu wyrażą aprobatę dla odwołania dyr. Wiśniewskiej? Pan Starosta miał dość czasu, żeby jeszcze przed odwołaniem dyr. Wiśniewskiej szukać kandydata na jej miejsce, ale za mało miał czasu, żeby zapoznać się ze Statutem SP ZOZ w Słupcy w przedmiocie uprawnień Rady Społecznej SP ZOZ w Słupcy po upływie kadencji do czasu powołania nowej Rady Społecznej SP ZOZ w Słupcy. Zabrakło też Panu Staroście czasu, jak i inicjatywy, żeby zaprosić, a wręcz zobowiązać dyr. Wiśniewską do udziału w tym posiedzeniu, zważywszy na fakt, że „była przedmiotem obrad”. Par. 103 pkt 1 ust. 3 Statutu Powiatu Słupeckiego stanowi, że do udziału w posiedzeniach Zarządu mogą zostać zobowiązani kierownicy powiatowych jednostek organizacyjnych właściwi ze względu na przedmiot obrad. SP ZOZ w Słupcy to niewątpliwie jednostka organizacyjna Powiatu Słupeckiego. Posiedzenie Zarządu w dn. 10 stycznia 2019 r. dotyczyło tylko i wyłącznie odwołania dyrektor Wiśniewskiej. Dlaczego nie została „zaproszona – zobowiązana” do udziału w posiedzeniu Zarządu Powiatu w dn. 10 stycznia 2019 r. Wyrażenie „mogą zostać zobowiązani” nie jest równoznaczne z „muszą zostać zobowiązani”. Jednakże w tym przypadku przyzwoitość i uczciwe rozpatrzenie zarzutów wobec dyr. Wiśniewskiej zobowiązywały do zaproszenia jej na posiedzenie Zarządu Powiatu.

  11. Brak słów na tego anonimowca J.D.Schulze , choć większość go zna. Udaje mądrego , zarzuca wszystkim wszystko , a na sprawach pracowniczych się nie zna. Nie będę więcej się na jego temat wypowiadać , bo szkoda śliny

  12. “POWIAT TO JA” – czy to już motto sprawowania władzy przez STAROSTĘ POWIATU SŁUPECKIEGO JACKA BARTKOWIAKA?

    JAK DLA MNIE SPOSÓB SPRAWOWANIA WŁADZY PRZEZ STAROSTĘ JACKA BARTKOWIAKA PRZYPOMINA ABSOLUTYZM LUDWIKÓW WE FRANCJI NA PRZEŁOMIE WIEKÓW XVII i XVIII.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ