Pierwsza wojna… internetowa

2252
wyświetlenia

Nigdy bym nie przypuszczał, że przyjdzie mi opublikować felieton, relacjonujący siłę polskiego Internetu. Kontrowersyjne ACTA, które ocenzurują użytkowników sieci spowodowały, że postawa sprzeciwu przeniosła się ze świata wirtualnego do realnego. Jest to najlepszy przykład siły, jaka drzemie w polskich internautach.

Mówią, o pierwszej wojnie internetowej

O tym, czym jest ACTA wie już praktycznie każdy. Pod przykrywką umowy handlowej, której głównym założeniem jest walka z piractwem w sieci i ochrona własności intelektualnej każdy użytkownik będzie monitorowany pod kątem szeroko pojmowanego korzystania z sieci. Krytykowana jest pod tym względem przede wszystkim nieścisłość tych założeń i wytycznych, co w efekcie daje szerokie pole manewru dla kontrolujących internautów urzędników. I właśnie zainteresowani całym zamieszaniem internauci już teraz mówią, że to pierwsza wojna internetowa. Na pierwszy rzut oka można mówić, że to stwierdzenie zbyt mocne a sam problem został przez użytkowników sieci wyolbrzymiony. Można by przychylić się do tej tezy, gdyby nie fakt, że ludzie siedzący przed monitorami komputerów wyszli na ulice.

Więcej w najnowszym numerze Głosu Słupcy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ