Patriotyzm i nacjonalizm

1135
wyświetlenia

W dzisiejszym felietonie ksiądz Tomasz Chlebowski rozpatruje to czym jest prawdziwy patriotyzm, który źle rozumiany przez człowieka doprowadza do postaw nacjonalistycznych i szowinistycznych. W sposób niezwykle wnikliwy ksiądz Tomasz obnaża podłoże nacjonalistycznych postaw, które możemy obserwować w naszym codziennym życiu co krok.

Polskaaaaa, biało-czerwoni!

W naszym życiu społecznym obecne są mechanizmy i pojęcia niekiedy mylnie pojmowane, często „po swojemu”, czasami stanowiące jakieś górnolotne sformułowania o tak naprawdę niejasnym znaczeniu. A są to słowa ważne, i coraz częściej przewijające się w mass-mediach czy potocznych rozmowach i rozmówkach, w sklepie, u fryzjera czy podczas wizyty gości i spotkań przy rodzinnym stole. Do takich słów należą: patriotyzm, nacjonalizm i szowinizm. W jakiś sposób słowa związane ze sobą, aczkolwiek należy nauczyć się je rozróżniać oraz wiedzieć, jaki kryje się w nich sens. Marsze narodowe, powiewające flagi, kwiaty na pomnikach, głośne okrzyki, umalowani kibice, orzełek wpięty w klapę garnituru polityka, z fałszem wykrzyczany hymn, duma z wygranego meczu reprezentacji narodowej… Ale czy to wystarczy, by mówić o prawdziwym patriotyzmie? Czy nie potrzeba pogłębienia tej ważnej dla każdego człowieka rzeczywistości?

Do tego słownika trzech słów dodałbym jeszcze jedno: tożsamość. W to, co nazywamy tożsamością człowieka, wchodzą poszczególne, mniejsze tożsamości, jak chociażby płciowa czy religijna. Bardzo silną tożsamością dla każdego człowieka jest niewątpliwie tożsamość narodowa. Pokazuje to, jak naród jest bardzo mocno uzewnętrznioną tożsamością. Właśnie w aspekcie tożsamości należy umiejscowić i rozumieć zarówno patriotyzm, jak i nacjonalizm.

Patriotyzm powszechnie pojmuje się jako umiłowanie ojczyzny. Pozostaje otwarte pytanie: jak to czynić? I choć definicja patriotyzmu jest niezmienna, jej znaczenie zmienia się w czasie. Związana jest również, podobnie, jak nacjonalizm i szowinizm, z koncepcją państwa. Umiłowanie ojczyzny nie polega na jej bezkrytycznym gloryfikowaniu. Zdrowy patriotyzm musi brać pod uwagę istnienie wad narodowych czy popełnionych przez państwo błędów historycznych. Te elementy są obecne w każdym narodzie. Patrząc z pozytywnej strony, są pomocne, gdyż pomagają lepiej zrozumieć, jak osiągać pozytywne cele. Każdy kraj ma swoje problemy społeczne, a każdy naród ma swoich dobroczyńców i złoczyńców.

Od wielu lat mieszkam za granicą naszej Ojczyzny. Nie znaczy to, że jestem od niej daleko. To ziemia, ojcowizna, która mnie wykarmiła i wychowała. Zawsze wracam do niej myślą i modlitwą. Mieszkając w Meksyku, wraz z kilkoma zakonnikami, także Polakami, każdego roku obchodziliśmy dzień niepodległości Polski. Przy dźwiękach gitary śpiewaliśmy wspólnie pieśni patriotyczne, podczas Wielkanocy i Bożego Narodzenia kultywowaliśmy nasze polskie tradycje narodowe i religijne, w miarę możności także kulinarne. Oczywiste, nie przenosiliśmy ich na grunt meksykański. Kultura i tradycja tworzą dany kraj. Na innej ziemi obce tradycje są nie do końca zrozumiałe, w związku z czym tracą swoje przesłanie oraz sens. Niemniej, niektórzy pytali o nasze świętowanie, więc opowiadaliśmy o nim. Bywało, że ktoś był w Polsce, słyszał o niej. Pochlebne wypowiedzi o naszej gościnności napawały mnie radością. Miło, gdy o ukochanym miejscu słyszy się dobre słowa. Słysząc słowo „Polska”, wielu (podobnie, jak w Italii, gdzie przebywam od lat) z nieukrywaną sympatią mówiło: „Aaa… to jesteś z kraju Jana Pawła II!” Zadziwiające, że jego osoba stała się inspiracją i okazją zarazem do przybliżenia im naszej Ojczyzny. Papież – Polak rozreklamował swój ojczysty kraj na całym świecie. Jak tego dokonał? Jak pojmował patriotyzm?

Prof. Stefan Swieżawski, wybitny filozof tomista i przyjaciel Wojtyły, stwierdził, że Jan Paweł II pokazał światu patriotyzm oczyszczony z wszelkiego nacjonalizmu, podobny do tego, jaki istniał w Polsce za czasów Jagiellonów. Polska była krajem gościnnym i otwartym na innych. Papież był obywatelem świata. Można by zasugerować, że był patriotą każdej narodowości z osobna, gdyż bronił praw uciśnionych narodów, walczył o sprawiedliwość społeczną w nich, zawsze stawał w obronie najsłabszych i uciemiężonych. Podkreślał, iż każdy człowiek ma prawo do swojej ojczyzny. Ta miłość otwarta na innych, nie przesłaniała mu osobistej relacji, bardzo emocjonalnej, do własnego kraju nad Wisłą. Wiele razy mówił i pokazywał, jak bardzo kocha swoją ojczyznę. Gdy przybywał do jakiegoś kraju po raz pierwszy, całował ziemię. Symboliczny gest szacunku dla ziemi i ludzi ją zamieszkujących: ich kultury, religii, tradycji. Jednakże, jak stwierdził: „Pocałunek złożony na ziemi polskiej ma jednak dla mnie sens szczególny. Jest to jakby pocałunek złożony na rękach matki, albowiem Ojczyzna jest naszą matką ziemską”. W swojej książce „Pamięć i tożsamość”, Jan Paweł II podjął się pogłębienia tematyki patriotyzmu. „Patriotyzm oznacza umiłowanie tego, co ojczyste: umiłowanie historii, tradycji, języka czy samego krajobrazu ojczystego”. Idąc za myślą Cypriana Kamila Norwida, nazywa Ojczyznę wielkim, zbiorowym obowiązkiem. To dobro wspólne wszystkich obywateli. Zagrożeniem dla niego, według Jana Pawła II, jest nacjonalizm. Papież rozumiał więc nacjonalizm w sposób ogólny i negatywny, chociaż oblicza nacjonalizmu są różne. Samo w sobie pojęcie to, zwłaszcza rozumiane i wpisane w kontekst zdrowej tożsamości, nie musi nieść ze sobą odczuć pejoratywnych.

Nacjonalizm (z łaciny: natio – naród) to ideologia i ruch polityczny, postawa społeczno-polityczna podporządkowująca  interesy innych narodów celem własnego. Powinna więc być wręcz wartością cechującą polityków, reprezentantów państwa na arenie międzynarodowej. Także przeciętny obywatel, kupując np. polskie wyroby zamiast niemieckich lub chińskich, nie okazuje tym samym pogardy dla innych narodów, jednocześnie wspierając gospodarkę i ekonomię własnego narodu.

Jeżeli jednak nacjonalizm, co zdarza się niestety dość często, pod przykrywką fałszywego patriotyzmu, łączy się z jakąkolwiek wrogością lub nienawiścią do innych narodów, przekształca się w skrajną, złą, zwyrodniałą i niedopuszczalną formę, zwaną szowinizmem. Szowinizm (franc. chauvinisme) wziął nazwę od postaci francuskiego żołnierza Chauvin’a, który bezkrytycznie wychwalał tylko jedną osobę: wielkiego wodza, cesarza Napoleona. Generalnie to bezmyślne, agresywne i ślepe uwielbienie własnego narodu, które dąży do ujarzmienia lub poniżenia innych narodów. Wiąże się z ksenofobią (uprzedzeniami narodowymi). W takim rozumieniu nacjonalizm (szowinistyczny) stał się elementem faszyzmu i nazizmu.

Od końca XIX w. wszelkiego typu nacjonalizmy zaczęły się rozpowszechniać na wiele cywilizacji na całym świecie, takich jak: żydowska (syjonizm), turańska (nacjonalizm rosyjski), bizantyjska (nacjonalizm ukraiński, rumuński), islamska (nacjonalizm turecki, arabski), bramińska (nacjonalizm hinduski), chińska (nacjonalizm chiński i japoński). W okresie dekolonizacji również na kontynencie afrykańskim zaczęły wykształcać się rozmaite formy nacjonalizmu. Trzeba zauważyć, iż w większości wypadków, nacjonalizm przybierał formy praktycznie skrajne, wielokrotnie w postaci terroryzmu. Dlatego nacjonalizm został zdegradowany do roli wroga publicznego (hostis), identyfikowanego z faszyzmem i rasizmem.

Zbyt łatwo powiedzieć, że jest się patriotą. Ten tytuł zobowiązuje. A współczesny człowiek boi się odpowiedzialności, bo ona wiąże się z nieustannym wysiłkiem na rzecz kształtowania tego, co jest wspólnym dobrem, a zwie się: Ojczyzna. Łatwo wiązać biało-czerwone szaliki na szyi, ale trudniej pracować dla wspólnego dobra (i wcale nie należy tego wiązać ze złudną wizją komunizmu). Po prostu, chodzi o uczciwość, nie zamykanie się w pogoni tylko za własnymi interesami, ale o służbę innym, którzy są moimi rodakami. O solidną etykę życia między nami. To właśnie służba Ojczyźnie. Począwszy od prozaicznych gestów życzliwości dla innych, a skończywszy na sferze polityki oraz wszelkiej innej służby społeczeństwu, To jest właśnie postawa patriotyczna. Zapewne niektórzy, czytając te słowa, pomyślą, że to idealistyczna wizja, w której jest więcej utopii niż realizmu. Wzniosłe idee. Owszem. Ale czyż patriotyzm nie jest właśnie wzlotem serca, wyniesieniem wartości ojczyzny ponad siebie?

x. Tomasz J. Chlebowski

1 KOMENTARZ

  1. Nacjonalizm ma się świetnie. W pewnej redakcji np pracuje kilku Żydów wspierających się właśnie z powodów nacjonalistycznych. Czemu zatrudnia głównie swoich?
    A Polacy nie potrafią się tak zjednoczyć. Bierzmy przykład z żydów, dawajmy pracę swoim.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ