O swobodę dla młodzieży!-rozmowa z burmistrzem

638
wyświetlenia

Około miesiąca temu opublikowaliśmy artykuł – felieton “Młodzież przeganiana z miejsca na miejsce”, który wywołał sporo emocji, a dotyczył przesiadującej nocami, latem młodzieży na wale przy tamie nad Jeziorem Słupeckim.

Na temat wypowiedział się znany w Polsce, pochodzący ze Słupcy artysta kabaretowy i jednocześnie radny miasta Zielona Góra Janusz Rewers: To, że hałasy w nocy przeszkadzają, to jeszcze można zrozumieć. Ale aż nie chcę mi się wierzyć w brak ławek, czy specjalne ich usuwanie. A starsze osoby, gdzie odpoczywają, pod blokiem, czy spacerując na promenadzie? Myślę, że jeśli młodzieży zabiera się jej kultowe miejsca spotkań to spotykają się gdzie można. A miejsc, gdzie można jest coraz mniej. Prawo pozwala obecnie na wyznaczenie przez samorząd miejsca do legalnego spożywania piwa pod chmurką. Coraz więcej miast wyznacza takie miejsca, może warto pomyśleć o takim miejscu w mojej rodzinnej Słupcy? A ludzkie podejście mundurowych nie jest niczym złym. Pozdrawiam Ziomali.

Postanowiliśmy porozmawiać z burmistrzem Michałem Pyrzykiem, żeby poznać opinię władz miejskich i dowiedzieć się czy są przychylni młodzieży, czy jak większość starszych chcą mieć po prostu spokój.

Pyrzyk: Młodzież sama wybiera sobie miejsca, gdzie się spotyka i trudno im jakiś „przypisany” teren z góry narzucić. Według mnie należy tylko zwrócić uwagę, gdzie takie miejsca są i co tam się dzieje. Można też jeżeli będzie taka możliwość postawić tam kosze na śmieci, czy lampę solarną, żeby tak ciemno nie było.

A sugestia Janusza Rewersa, żeby stworzyć latem wzorem innych miast miejsce do wypicia piwa pod tak zwaną chmurką?

Pyrzyk: Jeżeli zadbamy o coś co nazwiemy “miejsce spotkań”, to ma to szansę być dobrze odebrane społecznie, a jak powiemy “miejsce, gdzie można pić alkohol”, to nie będzie na nie społecznego przyzwolenia. Wiadomo, że oni to piwo tam i tak wypiją. Ale miejsce do picia alkoholu pod chmurka nie przejdzie.

To na co młodzi mogą liczyć młodzi w najbliższe lato?

Pyrzyk: Na wiosnę planujemy tam ponownie zamontować kosze na śmieci, może jakąś ławkę. Nie wiem jak z oświetleniem tego terenu, ale rozważymy to.

Wracam do sugestii Rewersa o miejscu do picia piwa latem “pod chmurką” wzorem niektórych polskich miast?

Pyrzyk: Młodzież pewnie i tak będzie spożywała alkohol w określonych miejscach, wtedy kiedy nikt nie widzi. Młodzi ludzie nie idą na skatepark, pumptrack czy na tamę, żeby poczytać książkę, tylko żeby ze sobą porozmawiać i ewentualnie wypić to piwo, czego i publicznie i nieletnim nie wolno robić. Pomysł może i dobry jako miejsce spotkań, ale nie takim w sensie, że my jako samorząd będziemy sankcjonować picie alkoholu wśród nieletnich, bo to nie o to chodzi i nigdy na to zgody czy przyzwolenia nie będzie. Zresztą obojętnie, czy będzie wyznaczona przez nas jakaś strefa czy nie, to jak ktoś będzie chciał, to i tak ten alkohol wypije.

Czyli Urząd Miasta Poznania jest niedobry tworząc strefę “pod chmurką” latem, gdzie można się napić piwa?

Pyrzyk: Poznań to w większości studenci i niekoniecznie to nieletni piją. A u nas są szkoły średnie. To jest bardzo delikatny temat. Jednak miejsce spotkań na tamie i nie szykanowanie młodzieży, a wręcz wsparcie koszami na śmieci czy lampą popieramy. Co prawda kiedyś postawiliśmy tam kosze i zostały zniszczone, ale może teraz młodzież zrozumie, że mamy dobre intencje.

Nikt nie chce nikomu zabraniać się bawić latem i cieszyć z ładnych wieczorów po swojemu. Wygląda na to, że obaj burmistrzowie jak przyznali potem nieoficjalnie pamiętają, że sami byli młodzi i tak naprawdę są tylko stanowczymi przeciwnikami wandalizmu. Skoro młodzież sama wybrała miejsce spotkań postarają się im to miejsce rozjaśnić.

Piotr Stróżyk


 

 

2 KOMENTARZE

  1. No nie wiem czy ktoś chciałby, by młodzież do późnych godzin nocnych śmiała i przeklinała komuś pod oknami. A na dodatek rano trzeba po nich posprzątać.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ