Nie chcemy tego człowieka w naszym mieście!

1029
wyświetlenia

Jedni udają, że problemu nie ma i zamykają drzwi, inni szukają rozwiązania problemu. Co w tej sytuacji zrobić? Problem próbowali rozwiązać witkowscy radni.

Radni są zgodni co do jednego z „przypinanych” mieszkańców miasta Witkowo. Chodzi tutaj o pana, którego mieszkańcy popularnie nazwali „Binladen”. Mężczyzna włóczy się po Witkowie, głównie na ulicy Poznańskiej oraz rynku, gdzie przesiaduje i można rzec mieszka. Jest osobą bezdomną, która zawitała do naszego miasta ładnych kilka lat temu i została przyjęta przez naszą społeczność. Lecz czy wszyscy witali go chlebem i solą? Raczej nie, bo mieszkańcy mają dosyć owego przyszywanego mieszkańca.

Bezdomny nie z naszej gminy?

Powiem panu, że znam z widzenia tego człowieka i chyba każdy z mieszkańców go zna, bo często go widać jak chodzi koło placu zabaw na ulicy Poznańskiej, stoi koło Banku Spółdzielczego i prosi o pieniądze na bułkę. Z tego co się orientuję, to ten mężczyzna nie ma domu i tak naprawdę włóczy się przez kilka miesięcy w roku po Witkowie żebrząc. Ale to jeszcze było by do zniesienia, gdyby nie fakt, że przebywać w jego towarzystwie to nic przyjemnego, bo ten pan zwyczajnie się nie myje. Pamiętam, kiedyś siedział na ławce pod naszym kościołem i zdjął buty, był wtedy straszny upał. Kiedy je zdjął straszny i nieprzyjemny zapach zaczął się unosić w promieniu kilkunastu metrów jak zawiał wiatr. Młodzież, która siedziała na sąsiednich ławkach i stała pod kościołem zaczęła uciekać bo nie mogła wytrzymać tego zapachu. Poza tym słyszałem, że ten człowiek miał amputowane palce od nóg bo odmroził je sobie – opowiada jeden z mieszkańców Witkowa, który chciał pozostać anonimowy.

Radni na jednej z ostatnich komisji, zaczęli rozmawiać w tej sprawie, wszyscy byli zgodni, że ten temat jest nie do przeskoczenia i nic w tej sprawie tak naprawdę zrobić się nie da. Ale pojawił się kolejny problem. – Dotarły do mnie skargi i zażalenia od mieszkańców naszej gminy, gdyż ten tzw. „Binladen” czyli pan który jest bezdomny i włóczy się po naszym mieście, utrudnia korzystanie z ubikacji, jaką postawiliśmy przy naszym witkowskim kościele. On tam sypia i utrudnia przez to korzystanie z owego wychodka. Trzeba by było zorganizować mu jakiś kąt i niech sobie śpi – poinformował radny Roman Popek.

Więcej w najnowszym numerze Głosu Słupcy

1 KOMENTARZ

  1. Idioci, jak człowiek bezdomny ma dbać o higienę??? Najłatwiej odwrócić się od takiego plecami i niech sobie zdycha na ulicy…Zamiast narzekać lepiej byłoby mu pomóc, skoro ów pan Binladen nie pije, nie awanturuje się itd, a problemem jest zapach to świadczy jedynie o mieszkańcach zacofanej wsi zwanej Witkowem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ