Kuratorium przeciw likwidacji przedszkola-gmina odwoła się do ministra!

938
wyświetlenia

Kuratorium Oświaty wydało opinię odnośnie zamiaru likwidacji przez gminę Słupca przedszkoli w Wilcznej, Koszutach i Piotrowicach. Z opinii wynika, że kuratorium akceptuje likwidację placówki w Wilcznej i nie zgadza się z koncepcją likwidacji przedszkoli w Piotrowicach i Koszutach.

Zapytaliśmy wójta gminy Słupca Grażynę Kazuś jak postąpi gmina wobec stanowiska kuratorium.

Stanowisko kuratorium w związku z likwidacją przedszkola w Piotrowicach  jest według mnie wynikiem pisma napisanego w tej sprawie i podpisanego przez 34 rodziców, którzy pisali, że są za utrzymaniem tego przedszkola. Tylko gdzie są dzieci tych 34 rodziców? Jeżeli chcą to przedszkole czemu tam nie posyłają dzieci? Od 2 lat tam nie ma dzieci. My szukamy oszczędności w oświacie. Już napisałam odwołanie do minister edukacji w związku z likwidacją przedszkola w Piotrowicach.
Uprzedzałam na radzie gminy, że jeżeli kuratorium nie wyrazi zgody będę pisała odwołanie. Musimy szukać pieniędzy. Zaczynamy reformę oświaty.
Jest też inny argument. Dzieci z przedszkola w Piotrowicach nie są posyłane do naszej szkoły w Młodojewie tylko do Słupcy. I mamy braki. Dokładnie 7.200.000 zł dokładamy rocznie do oświaty. Musimy szukać oszczędności. – wyjaśnia wójt.

Zapytaliśmy również dlaczego odwołanie nie dotyczy przedszkola w Koszutach:
Koszuty to nie jest przedszkole tylko szkoła podstawowa, w której mieści się oddział zerówki. Nie widzę tutaj sensu porównywania działalności tych przedszkoli. Kuratorium nie wyraziło akceptacji na likwidację oddziału przedszkolnego w Koszutach, ale dla nas ta placówka nie jest tak kosztowna jak w Piotrowicach. Zobaczymy czy będzie nabór. Tam było 3 dzieci.

Piotr Stróżyk

 

 

6 KOMENTARZE

  1. Brawo Pani Wójt.
    Publiczne Przedszkole w Piotrowicach nie ma racji bytu z racji tego ze jest tam kilka dzieci, które tak naprawdę mogą uczęszczać do przedszkoli w Słupcy. O placówkę walczy Pani Wychowawca, która mieszka obok przedszkola i wymusza funkcjonowanie placówki, bo jej zazwyczaj wygodnie. Nie chce się jej zatrudniać w okolicznych placówkach, zaś tutaj pod nosem ma pracę na pół etatu. Żyć nie umierać, zaś Gmina traci z budżetu sporą sumę. Ilość dzieci można policzyć na palcach jednej ręki, gdzie tu sens?

  2. Do Pana Mieszkaniec :Jeżeli już Pan chcę wiedzieć to ta pani Wychowawca pracowała także w innych placówkach np. Koszuty lub Młodojewo. To że mieszka w Piotrowicach i ma blisko do pracy to nie jest powód aby ją obrażać, że jej się nie chce albo jej tak wygodnie. A poza tym nigdy nie znałam lepszej wychowawczyni!!!! To dzięki Niej dzieję się dużo w przedszkolu! Dzieci Ją uwielbiają!!! I do Pana wiadomość chcieliśmy pozyskać nowe dzieci ale nie pozwolono nam na rekrutację!!!!

  3. Do Pana Mieszkaniec :Jeżeli już Pan chcę wiedzieć to ta pani Wychowawca pracowała także w innych placówkach np w Koszutach i w Młodojewie, a to że mieszka w Piotrowicach i ma blisko do pracy to nie jest powód aby ją obrażać!!!!! To jest najlepszy Wychowawca jakiego znam! Dzieci Ją uwielbiają. Wszystko co się dzieje w przedszkolu to jej zasługa!!! I do Pana wiadomośći chcieliśmy pozyskać nowe dzieci ale nie pozwolono nam na rekrutację!!!!

  4. Do Mieszkaniec,

    Jeżeli ta” Wychowawczyni” walczy żeby coś było i funkcjonowało w Piotrowicach to na pewno nie dla Siebie
    jak zauważyłeś pół etatu umiesz liczyć?
    życia jej to nie ratuje . Przynajmniej nie stoi pod gminą i nie czeka na zasiłek,Social czy rodzine żeby Żyć i udawać milionera.
    A po drugie zastanawiałeś się co stanie się z gruntem po przedszkolu?czyżby był już inwestor i trzyma rękę na pulsie?
    Coś do powiedzenia masz więcej ?

  5. Dziękuję Rodzicowi i Tomaszowi za ciepłe słowa. To prawda, że pani wychowawczyni walczy o przedszkole. Wlaczy nie tylko dla siebie, ale dla innych dzieci, które do niego uczęszczają. Jest wspaniałą nauczycielką. Dzieci ją uwielbiają. Takiego przedszkola nie ma w całym powiecie. Pamiętam piękne jasełka przygotowane przez dzieci pod okiem nauczycieli. Panuje tu miła, rodzinna i serdeczna atmosfera. Tu dziecko traktowane jest podmiotowo. Dziwię się, że rodzice nie zpisują do niego swoich pociech. Polecam je tym dzieciom, które czują się dobrze w małej grupie, które wymagają szczególnego podejścia i troski ze strony nauczyciela.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ