Kto zapłaci za przedłużanie rozbudowy szpitala?

917
wyświetlenia

Radny powiatu Andrzej Kasprzyk z uporem przypomina, to co inżynier kontraktu gwarantował 2 kwietnia 2019, podczas spotkania z władzami powiatu. Każdy dzień zwłoki zawsze powoduje wzrost kosztów inwestycji – mówił podczas sesji Rady Powiatu radny.

Podczas spotkania 2 kwietnia wykonawca deklarował termin 31 lipca 2019 jako zejście z placu budowy.
Pytam, kto zapłaci za pracę inżyniera kontraktu. Niedawno zrobiliśmy aneks do przedłużenia umowy i znów będziemy aneksowali. Deklaracja zejścia z placu budowy jest wyznaczona obecnie na 15 listopada. Wszytko na spotkaniu 2 kwietnia zostało wyraźnie powiedziane, o wszelkich zagrożeniach, o drogach dojazdowych itd. Uważam, że w tym przypadku trzeba restrykcyjnie podejść do wykonawcy, bo dotychczasowa postawa nas do niczego nie zaprowadzi a poważnie nam generuje koszty – mówił radny Kasprzyk.

Chciałbym dodać do wypowiedzi radnego, żeby starosta zadeklarował czy harmonogram przedstawiony przez wykonawcę, 15 listopad i 15 grudzień wiąże się z karami umownymi dla wykonawcy i obliguje go do dotrzymania terminu a jednocześnie daje nam możliwość uzyskania ewentualnie kar umownych. Czy mamy takie dokumenty? Uważam, że dla powiatu to jest kluczowe. – skomentował wypowiedź radnego Piotr Gałan.

Osoba, która nas reprezentuje albo składa poważne deklaracje, albo będziemy się tak bawili aż do przyszłego roku – dodał Andrzej Kasprzyk.

Prawdopodobnie przedstawiciel inżyniera kontraktu nie do końca był zapoznany z powstałymi trudnościami i z tym co jeszcze nas czeka. Wtedy nie były jeszcze przewidziane trudności, które wynikają z połączenia nowej części szpitala ze starą. Są to ogromne komplikacje, o których można by dużo mówić. Dokonałem osobistego obejścia w poniedziałek. Na dziś trzy punkty łączące szpital z nową częścią są wykańczane. Trzy inne na razie sprawia wiele trudności technicznych. Między innymi problemem są stare instalacje szpitala, na które nie ma sporządzonej dokumentacji i trzeba było każdy obwód sprawdzać pojedynczo. Obecne terminy zakończenia są ostateczne. Są na to aneksy i jest powiedziane definitywnie, że jeśli te terminy nie będą dotrzymane, to wykonawca poniesie wszelkiego rodzaju konsekwencje – wyjaśnił wicestarosta Czesław Dykszak.

I po wielu naciskach pojawiła się konkretna deklaracja.

Piotr Stróżyk

1 KOMENTARZ

  1. Ale bzdury tu czytam.Co przez caly czas trwania przebudowy robila komórka miasta i powiatu odpowiedzialna za kontrole wykonawcy ????? Chodzily komisje ogladaly i sluchaly “czarowania” Umowy na papierze to rzecz swieta . Wykonawca przyjmujac zlecenie napewno bral pod uwage to ze musi sie podlaczyc pod stara instalacje i te bzdury o tych trudnosciqch mozna dzieciom mówic .A my powiat powinismy natychmiast po pierwszym aneksie o przesunieciu terminu wywalic na pysk takich wykonawcow a na poczatku iwestycji obwarowac sie w umowie taka karą za przekroczenie terminu ze by huczalo.A tak – zima cos tam grzebali latem ktos sie krecil i termin zlecial.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ