Król obnaża mechanizmy współpracy z władzą. Wstrząsający przykład losów pacjentki SP ZOZ Słupca!

1652
wyświetlenia

Kiedy się słucha zgrabnych zdań starosty o dobrej woli i chęci współpracy z opozycją a potem słucha tego co o tej współpracy mówi radny Król nie sposób wyobrazić sobie, że cokolwiek zmieni się na lepsze.

Przytaczamy pełną wypowiedź radnego powiatowego Mariusza Króla, z której można wyczytać jak naprawdę wygląda ta współpraca pomiędzy radnymi opozycji a władzą powiatu.

Dzisiejsze głosowanie o odwołanie starosty Bartkowiaka prawdopodobnie nie uzyska większości głosów. Chce jednak zauważyć, że po raz pierwszy od początku sprawowania władzy panowie starostowie odrobili lekcje. Wreszcie dziś powiedzieliście nam faktyczna liczbę pacjentów w szpitalu covidowym, jak to wygląda w skali powiatu, w skali województwa… Wcześniej pomimo wielu interpelacji, zapytań różnych prywatnych rozmów w gabinecie starosty nie udawało się uzyskać odpowiedzi na tego rodzaju pytania.

Wielokrotnie kiedy pytaliśmy w odpowiedzi władze starostwa zasłaniały się przepisami RODO. Szkoda, że dopiero po takim wniosku o odwołanie starosty powiatu.

W wystąpieniu pana starosty wszystko w powiecie słupeckim wygląda rewelacyjnie. Jest super, pacjenci mają dobrą obsługę zarówno covidowi jak niecovidowi.

Wstrząsająca opowieść niedoszłej pacjentki słupeckiego szpitala

Po złożeniu przeze mnie interpelacji dotyczącej dysponowania karetek i obszernej odpowiedzi a nawet wideokonferencji, którą zorganizował Zarząd Powiatu dostałem kilkanaście wiadomości od mieszkanek naszego powiatu. Przeczytam jedna z nich:

Dziś czytałam artykuł w sprawie karetek słupeckiego szpitala i chcę opowiedzieć Panu moją historię. Nigdy nie żaliłam się na to na co nie mam wpływu. Przez 20 lat wmawiano mi, że nie będę mogła mieć dziecka. W zeszłym roku okazało się, że jestem w ciąży byłam przeszczęśliwa. Pod koniec listopada źle się poczułam. Skurcze i bóle. Przyjechałam do szpitala. Przywitano mnie pytając co się dzieje i zapytano czy mam covid? Powiedziałam, że jestem w 9 tygodniu ciąży i mam bóle i skurcze. Pan zadzwonił gdzieś tam i powiedział, że mam pojechać sobie do Wrześni bo w Słupcy jest tylko covid. ja zakrwawiona, tutaj dla mnie karetki nie było, a skoro przyjechałam sama to i do Wrześni mogę pojechać sama. Zaznaczam, że mój mąż jest niewidomy, a było już grubo po 22.00.
Na szczęście moje koleżanki kończyły pracę i bez wahania zawiozły mnie do szpitala we Wrześni.
Niestety nie udało mi się utrzymać ciąży. Dzisiaj powoli składam się do kupy i nie chciałabym, żeby ktokolwiek, zwłaszcza młode, przyszłe mamy przezywały podobne do moich katusze.

Więc nie jest tak do końca panie starosto jak pan przedstawia w swoich wypowiedziach. Powyższy przykład jest jednym z wielu.
Z przykrością stwierdzam, że w obecnej kadencji mamy zarząd niemy. Jedyną energiczną osoba w zarządzie jest Aleksandra Kazuś Wróbleska. Przebieg informacji pomiędzy członkami zarządu oceniam na bardzo kiepski…

Przy wielokrotnych moich zapytaniach, interpelacjach nie uzyskałem konkretnej odpowiedzi na konkretne pytania. Nie mogę tego oczekiwać, gdyż jak to kiedyś stwierdził pan Bartkowiak, że mój świat jest prosty jak konstrukcja cepa, a ja jestem zwykłym zakutym łbem. Z tego powodu jest mi panie starosto bardzo przykro. Jeszcze nigdy nie usłyszałem od pana słów przepraszam.

Tekst opracował Piotr Strózyk

ZOSTAW ODPOWIEDŹ