Kapelmistrz Jasiński zaprzecza prasie

1371
wyświetlenia

Patriotyczny koncert orkiestry

Koncert słupeckiej Orkiestry Dętej OSP, który miał zakończyć obchody 725 lecia lokacji miasta w Słupcy odbył się w niedzielę 15 listopada, o 16.00 w kościele św. Wawrzyńca. Kapelmistrz Jan Jasiński przywitał fanów deklarację, że gazety piszę nieprawdę o orkiestrze.

To był smutny początek zakończony stwierdzeniem, że informowanie o kłopotach personalnych zespołu robi krzywdę orkiestrę. „Orkiestra ma się dobrze i jesteśmy tutaj dla was” – powiedział kapelmistrz do zebranej publiczności i rozpoczęli koncert.
Koncert został zagrany poprawnie, a kiedy zabrzmiał ostatni swingowy utwór w kościele zrobiło się zdecydowanie cieplej. Muzycy zagrali bardzo porządny koncert, który podobał się zebranej publiczności. Niektóre osoby komentowały sytuację, że „konflikt nie służy rozwojowi”. Pomimo naprawdę dobrego występu w kościele panowała raczej melancholia. Muzycy byli poważni i skupieni nad graniem, zachowywali powagę. Publiczności też to się w jakiś sposób udzieliło. A jednak większość tych, którzy przyszli na koncert nie żałowali. I to jest fakt.
Kilka osób, w tym obecni dziennikarze, zwróciło uwagę, że koncertu nie zaszczycili swoją obecnością włodarze miasta. Kolejny fakt. Nie było jak co roku burmistrza, wiceburmistrza, starosty. Był tylko ksiądz Ryś, jako gospodarz i słupczanie.
Rozglądając się dokładnie można było zauważyć sporą grupę wydalonych z orkiestry muzyków. Stali razem na balkonie chóru. Nikt ich nie widział. Patrzyli smutno na występ zespołu. Szkoda. Można było wyczuć żal, że nie ma ich tam na dole, że już nie grają. Taka atmosfera. Czy naprawdę nie można tego rozwiązać? Czas pokaże. Wyrzuceni nie rezygnują, przychodzą, słuchają. Nie odeszli tak naprawdę.

Piotr Stróżyk

ZOSTAW ODPOWIEDŹ