Iwona Wiśniewska nowym dyrektorem szpitala?

2196
wyświetlenia

Sytuacja w słupeckim szpitalu nadal jest napięta choć rozwiązanie problemów finansowych lecznicy po wypowiedzeniu kontraktów lekarskich przez dyrektora Stasiaka jest bardzo realne. Przypomnijmy, że starosta Mariusz Roga w związku z nadmiernym wzrostem obciążeń budżetu szpitala z tytułu kosztów wynagrodzeń w latach 2009-2012 (o czym pisaliśmy w ostatnim numerze) nakazał wypowiedzieć wszystkie kontrakty i rozpocząć negocjacje w zakresie nawiązania współpracy z lekarzami na nowych warunkach dostosowanych do możliwości finansowych słupeckiej placówki.

 Szpital bez dyrektora, lekarze bez alternatywy.

W czwartek tuż przed posiedzeniem Rady Społecznej SPZOZ starosta słupecki został poinformowany, że dyrektor szpitala Krzysztof Stasiak udaje się na zwolnienie lekarskie w terminie do końca maja. Dyrektor poinformował również starostę, iż nie bierze odpowiedzialności za konsekwencje wypowiedzenia kontraktów lekarskich. W związku z powyższym mamy do czynienia z absurdalną sytuacją. Dyrektor Stasiak wypowiedział kontrakty i się rozchorował, tym samym nie zapewnił kontynuacji funkcjonowania szpitala poprzez nawiązanie nowych kontraktów. Pozostaje nam domyślać się czy dyrektor uprzedził ruch starosty i w ten sposób uniknął odwołania z pełnionej funkcji czy też rzeczywiście wskutek nadmiernie stresujących okoliczności, jakie mają miejsce w ostatnim czasie w słupeckiej służbie zdrowia, po prostu się rozchorował. Zapewne dużym powodem do zmartwień i stresu była obawa, że lekarze nie podejmą współpracy na nowych warunkach i swoje usługi będą świadczyć w innych szpitalach a przecież szpital bez lekarzy nie może funkcjonować. Postanowiliśmy rozpytać w okolicznych miejscowościach czy do ościennych szpitali wpływają już zapytania o pracę naszych lokalnych medyków. Jak się okazało swoje oferty pracy lekarze ze Słupcy chcieli złożyć już w szpitalach we Wrześni, Gnieźnie, Kole, Jarocinie, Swarzędzu czy Pleszewie. Jednak rzeczywistość na rynku pracy nawet tym medycznym jest bardzo brutalna i sąsiednie szpitale, często borykające się z zadłużeniami znacznie większymi niż ma szpital w Słupcy, wcale nie czekają na lekarzy z zewnątrz z otwartymi ramionami. Nieoficjalnie powiedziano nam, że w zasadzie nie ma możliwości aby słupeccy lekarze znaleźli zatrudnienie na lepszych warunkach w innych powiatowych placówkach służby zdrowia, co więcej w ogóle możliwość zatrudnienia ich poza Słupcą jest mocno ograniczona.

Więcej w najnowszym wydaniu Głosu Słupcy

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ