Fenomenalny występ jarocińskich połykaczy ognia – wywiad

839
wyświetlenia

Impreza miejska rozpoczynająca Wawrzynki Słupeckie rozpoczęła się 9 sierpnia o 19.00 od pokazu filmu “Przyjaciółki”. Po projekcji przy kolumnie św. Wawrzyńca przed budynkiem Gazety Słupeckiej pojawiła się nieliczna publiczność . Po raz kolejny można było usłyszeć ładną historię przyjaciółek. Potem skromny orszak udał się do słupeckiej Fary na Nieszpory. Prawdziwa sztuka pojawiła się na końcu. Połykacze ognia z Jarocina pokazali niezwykłą choreografię, dla której pretekstem była historia św Wawrzyńca patrona miasta Słupcy.

Pokaz rozpoczął się od razu po Nieszporach. Plac przy kościele otoczyła większa grupa widzów niż pod kolumną Wawrzyńca. Ogień i sztuki z nim związane zawsze przyciągają publiczność żądną kontrastów w codziennym życiu. Pokaz przerósł oczekiwania skromnej publiczności. Spodziewali się efektownych popisów, a pojawiła się prawdziwa sztuka. Charyzmatyczna w swoich ruchach Ola Jędrzejczak hipnotyzowała publiczność lekkością ruchu ciała i ognia, podczas kiedy na pierwszym planie pojawiały się efektowne postacie historyczne. Choreografia była precyzyjnie przemyślana i można tylko pogratulować reżyserowi spektaklu Rafałowi Sosnowskiemu wyczucia ruchu i osobistych zdolności tancerzy. Publiczność słupecka słusznie przyjęła występ euforycznie jak wyjątkowy koncert muzyczny. Gratulujemy talentu i młodości w wykonaniach.
Szkoda, że podobna energia nie zaistniała pod kolumną Wawrzyńca. Było wrażenie jakby dwie różne osoby organizowały tą imprezę.
Poprosiliśmy o chwile rozmowy niezwykłych artystów:
Takie wstępne pytanie. Który raz występujecie w Słupcy?
Szósty raz.
Jak nazywa się wasz zespół artystyczny?
Zespół – firma nazywa się Grove Up Events. Jesteśmy z Jarocina. Od pewnego czasu pracujemy z Olą z Kalisza, która działa też jako samodzielna artystka, znana jako Lola Devil.
Od Caddilaca, żeby nie mylić z demonami – wtrąca Ola.
Ile lat zajmujecie się choreografią z ogniem?
Rafał Sosnowskim już 15, a Ola około 13 lat, Aleksander Szczepaniak 10 lat.
Takie techniczne pytanie. Kiedy zaczął się występ wzięłaś duży łyk parafiny. Długo trzymałaś ją w ustach zanim, ziałaś ogniem. To jest bezpieczne?
Niezdrowe przede wszystkim. Parafina jest szkodliwa. Odradzamy. Niszczy szkliwo, psuje zęby.
Wiele podróżujecie w sezonie?
Tak. Zdarza się 30 występów. Dzisiejszy pokaz był stworzony specjalnie dla Słupcy. Normalnie mamy inne, standardowe pokazy, które mamy już przećwiczone. Zdarza się, że jedziemy z jednego spektaklu na drugi i mamy dwa pokazy dziennie.

Z Aleksandrem Szczepaniakiem, Olą Jędrzejczak i Rafałem Sosnowskim twórcami teatru ognia rozmawiał Piotr Stróżyk

ZOSTAW ODPOWIEDŹ