Fatalny stan słupeckich karetek

1051
wyświetlenia
SONY DSC

Nie tylko budową bloku operacyjnego żyje szpital. Jest też zwykła codzienna walka o przetrwanie. Z problemami borykają się praktycznie wszystkie oddziały w tym nasz dział Ratownictwa Medycznego. Od dłuższego czasu stan czterech słupeckich karetek jest fatalny.

Zakup nowej karetki
Jak informuje dyrektor SP ZOZ, Iwona Wiśniewska, koszty remontów karetek są tak duże, że spłaciłyby w jakiejś części nową karetkę.

Trzy tygodnie temu odbyła się 7 minutowa Rada Społeczna, na której została podjęta decyzja o zgodzie na wzięcie kredytu przez SP ZOZ na kupno nowej karetki. Po radzie społecznej starosta Mariusz Roga napisał do wójtów o wsparcie na zakup nowej karetki. Było to robione już dwukrotnie. Od jednej z gmin otrzymano odpowiedź, że nie ma na to środków. Związek gmin natomiast wystąpił o informację jaka jest cała wartość załogokaretki.

Ze względu na to, że między kwietniem a lipcem bardzo zmieniła się sytuacja jeżeli chodzi o środki unijne, dyrekcja szpitala uznała, że nieuczciwym byłoby występować do gmin o zakup karetki mając dużo większą potrzebę, bardziej priorytetową, czyli budowę bloku operacyjnego.

W związku z tym dyrekcja zaczęła zbierać różne oferty, sprawdzać ile to kosztuje. Potrzeba zakupu karetki jest na tyle duża, że została podjęta decyzja wzięcia tego zakupu na raty, na koszt szpitala.

Aktualnie dwie karetki w Słupcy są wynajmowane z firmy w Lubiczu. Wynajmowanie jednej kosztuje około 200 złotych. Wynajęcie okazało się konieczne, ponieważ nasze samochody stawały w trasie, po naprawach jeździły dwa tygodnie i znowu musiały być naprawiane. Samochody mają obecnie ok 500 tys. km przebiegu, a najstarsza z 2005 ma 700 tys. przebiegu. Niektóre były zakupione w 2008, ale jak widać w takiej pracy samochody szybko się eksploatują.

-Nie możemy sobie pozwolić na to, żeby karetki nie były sprawne. W momencie kiedy notoryczne karetki zaczęły się psuć i ze względu na brak środków gotówkowych zwróciłam się do Rady Społecznej o wyrażenie zgody na zakup ambulansu przez szpital w systemie ratalnym. Aktualnie jesteśmy w trakcie procedury przetargowej. Myślę, że w ciągu 7 dni będziemy mieli rozstrzygnięcie – wyjaśnia aktualną sytuację Iwona Wiśniewska.

Wartość kontraktu na ratownictwo
Według kontraktu na ratownictwo medyczne stawki ustalane są przez Wojewodę i przekazywane do NFZ, który jest tylko fizycznie ich płatnikiem, a dokładnie rzecz ujmując pośrednikiem w przekazywaniu środków. W powiecie słupeckim stacjonują 2 zespoły ratownictwa medycznego (ZRM); P i S. Stawka dobowa dla P – 3115,22 zł. Stawka dobowa dla S – 4153,65 zł.

Ważne jest także, że według obowiązujących przepisów wiek ambulansów nie podlega wycenie, a za stan techniczny pojazdów i ich wyposażenie odpowiada szpital w Słupcy.

Dyrektor Wiśniewska informuje, że na karetki między szpitalne SP ZOZ nie dostaje żadnych pieniędzy, a ma obowiązek ich utrzymania. Dodatkowo jak mówi dyrektor, nie jest tak, że dostajemy pieniądze na kontrakt ratownictwa i są one wydawane tylko na ratownictwo medyczne.

Ja muszę gospodarować środkami, które dostaję na szpital w różnych zakresach. Między innymi dlatego, że na niektóre zakresy dostajemy za mało środków bądz oddziały są bardzo kosztochłonne, a służą jednemu podmiotowi jaki jakim jest szpital. np. transport międzyszpitalny nie jest finansowany odrebnie, a to też są karetki, oddział Ai IT jest bardzo kosztochłonny i ma tylko pięć łóżek ale wydawało by się że bez niego szpital nie powinnien funkcjonować. A wracając do do potrzeb to wymiany wymagają cztery karetki, dwie do ratownictwa medycznego, a dwie na potrzeby szpitala. Karetka kosztuje 400 tys. zł. Czy to jest dużo czy mało?”- tłumaczy dyr. Wisniewska.

Etyka prawdy
Tutaj musiałem podjąć decyzję i głęboko przemyśleć czy spokojnie wypowiedziana prawda o sytuacji może komukolwiek zaszkodzić. Z kilkuletniego doświadczenia wiem, że najbardziej wzbudza u ludzi agresję bezsilność i brak możliwości podjęcia własnej decyzji z powodu nie rozumienia prawdy. Może właśnie transparentność działań wzbudzi większe zaufanie i empatię okolicznych gmin.

(…)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ