Chcieliby wyciąć kasztany przy drodze Wierzbno-Jaroszyn!

748
wyświetlenia

28 maja 2020, podczas XXI Sesji Rady Powiatu radny Przemysław Dropiński po raz kolejny poprosił o naprawę poboczy na drodze Wierzbno – Jaroszyn.

Po raz kolejny chciałbym poprosić o naprawę tych poboczy, dopóki nie dojdzie tam do tragedii – radny Przemysław Dropiński.

Jeżeli chodzi o pobocza przy drodze Wierzbno – Jaroszyn dodam, że mówiliśmy o tym na posiedzeniu Zarządu Powiatu. Dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg zobowiązał się to pobocze umocnić, utwardzić. Natomiast jak państwo pamiętają uzgadniając kolejność robót drogowych w roku przyszłym braliśmy do wykonania najpierw odcinek drogi Jaroszyn – Ląd, a dopiero potem odcinek Wierzbno – Jaroszyn. Wiem, że ten odcinek jest niebezpieczny. Niebezpieczeństwo stwarza fatalne pobocze i kasztany rosnące przy jezdni. Na temat tych kasztanów i ewentualnej możliwości wycięcia tych drzew rozmawiać z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska. Przy podpisywaniu umów na dofinansowanie naszych prac drogowych, z Funduszu Dróg Samorządowych rozmawialiśmy na ten temat z wojewodą. Decyzja w dużej części zależna jest od zgody RDOŚ, a która wiąże się z sprawdzeniem czy drzewa były wcześniej niż ta droga. Jest to karkołomny sposób myślenia – odpowiedział Jacek Bartkowiak, starosta powiatu.

Sprawą tych poboczy zajmiemy się od 1 czerwca 2020. Wczoraj poczyniłem kroki i mam dostać odpowiedź o możliwość otrzymania destruktu. Jeżeli się nie uda spróbujemy to zrobić innym materiałem. Na pewno po niedzieli tym problemem się zajmiemy. Rozpatrzymy również sprawę ograniczenia prędkości na tej drodze. Co do wycinki kasztanów, to razem ze starosta uważamy, że jeśli nie wszystkie, to na część powinniśmy dostać zgodę. W to miejsce zasadzimy dodatkowe drzewa, żeby zrekompensować wycinkę – wyjaśniał Czesław Dykszak, wicestarosta.

Ciekawe czy gdyby we Francji, Niemczech, Irlandii rosły przy wąskiej drodze wieloletnie kasztany to by je wycięli, czy dostosowali do nich nową rzeczywistość?

Piotr Stróżyk

3 KOMENTARZE

  1. Jeśli tam jest tak niebezpiecznie to może ktoś kompetentny poda ile tam było zdarzeń drogowych w ostatnim roku czy pięciu latach bo takie klepanie komunałów nic nie daje. Pobocza drogi nie są do jazdy samochodem szanowni panowie. Prawdopodobnie chodzi o to że nie można szybko jechać bo są drzewa i strach. Jak się wytnie to będzie można porumakować. Co najwyżej na poboczu albo w polu się kogoś trafi.

  2. Specjaliści dowodzą, że drzewa same z siebie co prawda nie atakują kierowców, ale nawet te stojące przy prostej i szerokiej drodze mogą być bardzo niebezpieczne. – W ostatnich latach często nad Polską przechodzą huraganowe wiatry. Łatwo sobie wyobrazić co dzieje się z autem, na które spadnie ułamany konar drzewa

  3. Wątpliwości co do wycięcia tych (pięknych co prawda ) kasztanów, może mieć ktoś , kto tą drogą nie jeździ. Można , co prawda poszukać możliwości odcinkowego “przesunięcia ” drogi w stronę przeciwną do drzew. Czy rolnicy zgodzą się odstąpić fragment pola , nie bardzo wierzę.Dalej , w obrębie zabudowań już nie ma wyjścia.
    Polecam podobny temat drogi Piotrowice – Giewartów. Trzeba wycinać “zabójców przydrożnych”, i sadzić drzewa dalej od drogi – najlepiej formy krzewiaste.
    Oczywiście , będą zdania odmienne – należy je uszanować i robić swoje.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ