Biblioteka Pedagogiczna w Słupcy poleca…„Kontratyp” Remigiusza Mroza

285
wyświetlenia

Szukając książki…

Wiem jedno: książek Remigiusza Mroza nie da się odłożyć na później, czy przeczytać „na deser” jako pozycję najlepszą dlatego czytaną już po innych książkach – nie da się, po prostu się nie da!
Książki tego autora mają (przynajmniej dla mnie) jakąś niezwykłą siłę przyciągania: kiedy weźmiemy je do ręki chcemy je zacząć czytać już, teraz, po to, by jak najszybciej dotrzeć do końca i poznać rozwiązanie zagadki kryminalnej. „Kontratyp” nie jest tu wyjątkiem.
Remigiusz Mróz jest niesamowity! Nie tylko jest mistrzem w konstruowaniu ciekawych historii (z wyjaśnianiem pewnych prawniczych kwestii w tle), które absorbują czytelnika tak bardzo, że w pewnym momencie zapomina on o „bożym świecie”, ale także potrafi też rewelacyjnie „podkręcać” tempo opowiadanej przez siebie historii.
Co ciekawe, czytając „Kontratyp” miałem wrażenie, że ta historia jest niczym kula śnieżna (skojarzenie z treścią książki nie do końca zamierzone!), która toczy się z góry coraz większa i większa…Ważnych dla sprawy i jej późniejszego rozwikłania szczegółów przybywa najpierw powoli, potem jest ich coraz więcej – opowieść nabiera tempa (czytelnik – w tym wypadku ja – wstrzymuje tutaj oddech) i tak już jest aż do finału, dodam że zupełnie zaskakującego.
Nie chciałbym tutaj ujawniać treści książki i psuć niespodziankę czytelnikom, dodam tylko, że bohaterka tej książki Joanna Chyłka wybierze się w Himalaje na Annapurnę, by tam dojść prawdy. Jak zakończy się ta wyprawa, czy sprawiedliwość zatriumfuje – tego Państwu, rzecz jasna, nie zdradzę, ale proszę przygotujcie się na niezły skok ciśnienia i dopływ adrenaliny – Remigiusz Mróz potrzyma Was (tak jak i mnie) w niepewności do ostatniej chwili, do niemal ostatnich stron książki.
„Kontratyp” jest ostatnią książką z serii o Joannie Chyłce (przynajmniej jak na razie, tzn. mam nadzieję, że będzie ciąg dalszy), może nie najlepiej się stało, że zacząłem właśnie od końca, ale wydaje mi się, że książkę można czytać również jako osobny, samodzielny tytuł – zapewniam, że w niczym to jej nie zaszkodzi!
Przynajmniej teraz będę mieć bardzo dobry powód, aby sięgnąć po pozostałe części, tym powodem jest oczywiście ciekawość, co jeszcze przydarzyło się prawniczemu duetowi Chyłka – Oryński. Ponadto proza Remigiusza Mroza gwarantuje duże emocje i na pewno jest warta przeczytania!

Remigiusz Rybski

1 KOMENTARZ

  1. Tutaj proszę – virtualo.pl/ebook/iluzjonista-i276555/ On nie zwalnia tempa, cały czas coś nowego. Była Chyłka, na wiosnę zaczął nową serię, a teraz kolejna? Ale niech pisze. Póki poziom treści pozostaje zadowalający, to nie widzę powodów do tego, żeby coś miało wyglądać inaczej. Pewnie pod względem tego tempa jest rekordzistą polskim, tym bardziej, jeśli się weźmie pod uwagę sprzedaż.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ