Biblioteka Pedagogiczna w Słupcy poleca – „Kobro. Skok w przestrzeń” Małgorzata Czyńska

939
wyświetlenia

Małgorzata Czyńska napisała książkę o Katarzynie Kobro, artystce znanej dzięki swoim rzeźbom awangardowym, abstrakcyjnym, wyjątkowym. Katarzyna Kobro doceniona na świecie, w Polsce doświadczyła krytyki i niezrozumienia swojej sztuki. Dla historyków sztuki fakty opisywane w publikacji są pewnie znane, bo wcześniej ujawniła je Nika Strzemińska w książce o swoich rodzicach „Miłość, sztuka, nienawiść” (1991). Jednak dla mnie poznawanie Kobro rozpoczęło się od opowieści Małgorzaty Czyńskiej.

Najpierw obejrzałam film „Powidoki” Andrzeja Wajdy o Władysławie Strzemińskim, potem przeczytałam „Kobro. Skok w przestrzeń”. Może dlatego, że pominięto ją w filmie, chciałam przeczytać tę książkę, żeby poznać historię Katarzyny Kobro. Interesował mnie jej los, nawet bardziej niż analiza dzieł, które stworzyła.

Była kobietą o silnej osobowości. Przebojowa, odważna, dobrze wykształcona. Wyróżniała ją oryginalna uroda, ekstrawagancki sposób ubierania się, sama projektowała niektóre stroje. Wyjechała z Rosji z ukochanym Władysławem Strzemińskim, który już wtedy był niepełnosprawny, okaleczony podczas wojny. Zaczęła dorosłe życie w Polsce, w kraju, którego języka nie znała. Potem ciężary życia, przede wszystkim bieda, konflikty z mężem, poświęcenie czasu na zajmowanie się małą córką spowodowały, że jej energia życiowa zaczęła się wyczerpywać. Rozstanie ze Strzemińskim pośrednio przyczyniło się do tego, że przestała funkcjonować w środowisku artystycznym i znalazła się w izolacji. Samotna, chora na raka, mogła liczyć na pomoc i opiekę sąsiadek. Zmarła przedwcześnie, miała 53 lata, pozostawiła 15-letnią córkę, która trafiła do domu dziecka, ponieważ jej ojciec nie miał pracy i nie mógł się nią zająć.

Katarzyna Kobro, rzeźbiarka, malarka i teoretyk sztuki uchodzi za jedną z najwybitniejszych przedstawicielek polskiej i światowej awangardy konstruktywistycznej. Znawcy sztuki zwracają uwagę na zasługi Kobro, która przeniosła rzeźbę w przestrzeń – pokazała, że rzeźba to nie tylko bryła. Pozostały po niej nowatorskie rzeźby przestrzenne i abstrakcyjne oraz akty, oprócz tego publikacje, artykuły i wydawnictwa z jej teorią sztuki. Przez wiele lat była zapomniana, pomijana, pozostawała w cieniu malarza Strzemińskiego.

Kobro pochodziła z zamożnej mieszczańskiej rodziny. Urodziła się w Rosji. Jej ojciec z pochodzenia Niemiec był kupcem i pragnął, żeby Katarzyna została dentystką, ale wybuch rewolucji w Rosji, potem I wojna światowa spowodowały, że zaczęła rozwijać pasje związane ze sztuką. Zdobyła wykształcenie artystyczne w Moskwie. Władysława Strzemińskiego poznała w szpitalu (1915), gdzie przebywał z powodu odniesionych ran. Ich związek wpłynął na całe życie Katarzyny Kobro, a także odmienił los Strzemińskiego, jak sam przyznawał, dzięki niej został artystą.

W książce Małgorzaty Czyńskiej jest rozdział Szary zeszyt. Ten zeszyt napisany częściowo po rosyjsku, częściowo po polsku, powstał w okresie, kiedy trwała sprawa sądowa założona przez Władysława Strzemińskiego, a dotyczyła próby odebrania Kobro praw rodzicielskich do córki. Szary zeszyt to notatki Katarzyny Kobro przygotowującej się do rozpraw sądowych – świadectwo cierpień psychicznych zadawanych jej przez męża. Georg von Kobro, kuzyn Niki Strzemińskiej, który zgodnie z jej wolą przechowuje pamiątki po matce, odmówił udostępnienia Czyńskiej Szarego zeszytu, a także zamknął swoje źródło informacji – jak powiedział „pozostaną rodzinną tajemnicą”.

Warto przypomnieć, że w roku 2017 przypada rocznica – 100 lat awangardy w Polsce. Jakie działania zaplanowano, żeby nadać odpowiednią rangę temu wydarzeniu, a przede wszystkim przypomnieć o wkładzie polskich artystów w rozwój kultury XX wieku? Przez cały rok odbywać się będą liczne wystawy, koncerty, spektakle, konferencje naukowe, ukarzą się publikacje, jest honorowy patronat Prezydenta RP, a wszystko pod auspicjami Polskiego Komitetu do spraw UNESCO.

Poza tym w niedługim czasie ma rozpocząć się budowa Rynku Kobro w Łodzi, nazwa będzie przypominać jej osobę.

Hanka Kasperska-Stróżyk

ZOSTAW ODPOWIEDŹ