Będzie reprezentować Polskę w Europie

2614
wyświetlenia

Julita Jaszczak, pochodząca z Wilcznej, zdobyła pierwszą nagrodę w prestiżowym konkursie na piękną sylwetkę. Będzie reprezentować Polskę na Mistrzostwach Europy w kategorii fit model. Jak zaczęła się jej przygoda z tym sportem i z modelingiem? Jak wygląda jej kariera i czym się zajmuje na co dzień? O tym w krótkim wywiadzie.

Jak długo zajmujesz się fitnessem? Nie chciałaś zostać modelką?
Na wybiegach mody stają dziewczyny po prostu chude, ja mam niską zawartość tłuszczu, ale mam widoczny zarys mięśni co nie jest preferowane u modelek z wybiegu. One mają być wręcz anorektycznie chude. Ja nie jestem szczupła, ale posiadam mięśnie. W tej sytuacji modeling to tylko tak jakby efekt tego, że w jakiś sposób mam wyrzeźbione ciało i nawiązuję współpracę z fotografami do różnych zdjęć. Jest to po prostu efekt ładnego ciała, ale bardziej skupiam się na fitnessie. Modeling jest tak jakby jedną z korzyści płynących z fit ciała i formy. Jakoś na pewno się to łączy jedno z drugim, sesje sportowe i fit to też modeling.
Pierwszy raz stanęłam przed aparatem w studio Metropolis w Koninie, to było kilka ładnych lat temu. Potem po przeprowadzce do Trójmiasta zaczęłam korzystać z siłowni. Zmieniać swoje ciało przez aktywność i treningi. To rozpaliło iskrę ciekawości, coraz bardziej i dokładniej wkręcałam się w zaplecze sportu od tzw. kulis aż pochłonęło mnie to do tego stopnia, że sport, siłownia i fit sylwetka stała się dla mnie codziennym rytuałem.

Skąd pomysł na takie zajęcie?
Zaczęło się niewinnie od kupienia karnetu na siłownię i raz w tyg przychodzeniu, aby się trochę poruszać. Oczywiście na starcie było mnóstwo błędów, potknięć i niezrozumiałych rzeczy. Jednak z każdym tygodniem zaczęło mi się to podobać coraz bardziej, śledzenie magazynów branżowych z zeri fit, treningi itd… Obserwacja swojego ciała i pierwsze efekty. Potem z jednego razu w tygodniu stało się tak, że treningi wzrastały wraz z większą wiedzą i tak zaczęło się to kręcić. Powiększasz wiedzę, widzisz efekty, dobrze się czujesz a więc chcesz więcej. Teraz jest to moja pasja, nie wyobrażam sobie nie iść na trening. Jak tego nie zrobię wręcz źle się czuję. Mówi się, że siłownia uzależnia… Coś w tym jest, ale to zdecydowanie zdrowe uzależnienie.

W jakich imprezach sportowych bierzesz udział?
Staram się śledzić wszystkie sportowe imprezy: fit festiwale, zawody fitness i trójbojowe, pojawiać się w miejscach które są związane ze sportem w jakikolwiek sposób. W takich miejscach wiele się dzieje i można spotkać fantastycznych, naładowanych pozytywną energią ludzi, a jeśli chodzi o sportowe imprezy w których startowałam jako zawodnik to pierwszym startem były zeszłoroczne zawody w kulturystyce i fitness w Sopocie. Kolejnym startem były zawody fitness w Żelistrzewie (gmina Puck) gdzie zdobyłam drugie miejsce w kategorii fitness model. A z ostatnich miejsc to 1 maja start na debiutach federacji WFF-WBBF Poland w Gdańsku i zdobycie tytułu mistrzyni debiutów w kategorii fit model. Drugiego maja z tej samej federacji startowałam na mistrzostwach Polski, które ukończyłam ze srebrem i tytułem wicemistrzyni Polski federacji WFF-WBBF Poland. Tym samym dostałam możliwość reprezentowania kraju na mistrzostwach Europy już 15 maja na Litwie.

Jaki jest Twój największy sukces?
Oczywiście te ostatnie starty w Gdańsku, zdobyłam tam tytuł mistrzyni debiutów i wicemistrzyni Polski w kategorii fit model. Powołanie na mistrzostwa Europy do reprezentacji Polski to także ogromny zaszczyt dla mnie.

Jak długo trzeba pracować, by mieć tak wspaniałą sylwetkę?
Pracować nad taką sylwetką trzeba dość długo – kilka miesięcy, nawet kilkanaście. Do pierwszych zawodów przygotowywałem się około osiem miesięcy. Do debiutów i mistrzostw WFF-WBBF pięć miesięcy. Na takie ciało składa się cała lista rzeczy. Systematyczność treningów, jeden a nawet dwa treningi dziennie – cardio i trening siłowy. Dieta, która robi 70% efektów bo to jak się odżywiamy, jakie składniki i jakie wartości dostarczamy do naszego organizmu, w jakich proporcjach ma główne znaczenie jak będziemy wyglądać. Nie da się mieć idealnego płaskiego brzucha pochłaniając każdego dnia pizzę i zapijając colą. Systematyczność i dokładność treningowa oraz tzw. czysta miska są bazą do takich efektów. Reszta zależy tylko od zaangażowania i chęci. Nie ukrywam, że forma startowa to praca ciężka, otoczona mnóstwem wyrzeczeń, siły, bardzo intensywnymi treningami, dokładnością, dbałością o każdy szczegół dnia, od wstania z łóżka, przez pierwszy posiłek, trening siłowy, cardio, odpoczynek i wiele winnych.

Dziękujemy za rozmowę i życzymy sukcesów na Mistrzostwach Europy!
Marcin Wróblewski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ