Afera hydrantowa po słupecku

863
wyświetlenia

Powtórka z pożaru w Gółkowie? Wadliwy hydrant? A może brak w nim wody? Ujawniamy szczegóły „afery hydrantowej”, która rozniosła się głośnym echem po naszym powiecie. W skrócie: w czasie pożaru budynku gospodarczego w miejscowości Kowalewo Opactwo Wieś jeden z hydrantów odmówił współpracy.

Pali się!

W piątek, 16 listopada o godzinie 15.38 Państwowa Straż Pożarna w Słupcy otrzymała zgłoszenie o pożarze budynku gospodarczego w Kowalewie Opactwie Wieś. Do akcji ruszyło 12 jednostek straży pożarnej (w tym cztery jednostki ratowniczo-gaśnicze, trzy ochotniczej straży pożarnej) i aż 52 strażaków. Straty właściciel wycenił na kwotę około 4 500 złotych. Czynności strażaków na miejscu zdarzenia trwały ponad 9 godzin.

Wystosował pismo do wójt Arlety Pleśniak

Sieć hydrantów w tym miejscu podlega bezpośrednio lądkowskiemu samorządowi. Sprawą postanowił zająć się sołtys Kowalewa Sołectwa Wojciech Wojnicz, który zakomunikował w czasie zeszłotygodniowej sesji gminy Słupca, że wystosował pismo do wójt gminy Lądek – Arlety Pleśniak.

Więcej w najnowszym wydaniu Głosu Słupcy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ