A na komunię poproszę Porsche Cayenne… – Synku, nie przesadzasz? –Mamo… chyba nie będziesz mnie starym Oplem do szkoły wozić?

719
wyświetlenia

W maju jak w gaju, w maju jak w raju, w maju kasa i prezenty spadają z nieba. Tak jest – sezon na komunie oficjalnie został otwarty, a my z nieukrywaną satysfakcją ładujemy w nasze maluchy jak z automatu gadżetami, których wartość sięga kilku tysięcy złotych… Bo w sumie o to chodzi w tym sakramencie, prawda? Zapraszamy do lektury

Wczoraj i dziś

Zanim wyłożymy komunijną „kawę na ławę” przytoczmy bardzo ciekawy ranking, jaki opublikował na swojej stronie internetowej „Dziennik Gazeta Prawna” – www.dziennik.pl. Według tytułu, na topie wśród prezentów znajduje się złota biżuteria (200-1500zł), rower (300-2000zł) i komórka (od 1000 do 2500zł). Wśród chłopców prym za to wiodą laptop (800-4000zł), Playstation (1000-1500zł), aparat fotograficzny (300-3000zł) czy tablet (800-4000zł). Co było popularne dwadzieścia lat temu? „Zegarek elektroniczny 150000 starych zł. Robił prawdziwą furorę. Elektroniczny czasomierz ze stoperem i budzikiem oraz sygnałami dźwiękowymi skupiały na właścicielu uwagę rówieśników. Rower Pelikan 2800000 starych zł. Praktyczny, pożądany i bardzo popularny środek lokomocji. Dolary – jeszcze kilkanaście lat temu sprezentowanie dolarów na I komunię nobilitowało zarówno darczyńcę, jak i obdarowanego. Wystarczyło 10 dolarów, żeby uszczęśliwić dziecko. Za takie pieniądze mogło kupić sobie markowe ubrania i zabawki.” – czytamy na dziennik.pl. Kto pamięta tamte czasy? Prym także wiodły kalkulatory, odnośnie rowerów pamiętne Wigry 3… Potem wszystko zaczęło się zmieniać – w latach 90-tych obowiązkowe stały się rowery górskie, tzw. górale, zegarki elektroniczne. Kolejno w łaski rodziców, rodziców chrzestnych i zamożniejszych wujków wkradały się komputery stacjonarne , wieże hi-fi. Przyszedł czas także na bardzo popularne hulajnogi, które jak szarańcza oblegały miasta i wsie w czerwcowe popołudnia… A dalej już z górki – quady, telefony komórkowe, laptopy, itd. itp.

Bez Kinecta nie podchodź

A my już wiemy, co u nas kupuje się na komunijny event – a Wy? Drodzy Czytelnicy – mam nadzieję, że już wszyscy wiedzą, że quady, rowery, hulajnogi i Wigry 3 są absolutnie passé. Laptop, komórka, tablet – jest jeszcze ok, ale pozostałych gości się tym nie zaskoczy… Co więc kupić? Szanowni Państwo nastała era Kinectów. –Redaktorze, co to Kinect? – pyta Nowakowa z Traugutta. Służę uprzejmie opisem dystrybutora ze strony xbox.com: „Magia w przebraniu technologii – technologia Kinect dla konsoli Xbox 360 zamienia ciało gracza w kontroler. Prosta w obsłudze technologia Kinect postawi na nogi każdego, wzbudzając śmiech i radość. Kinect działa tak naturalne oraz intuicyjne, że zapomina się o technologii. Liczy się wyłącznie człowiek. A najlepsze jest to, że Kinect działa z każdą konsolą Xbox 360. Technologia Kinect wykorzystuje czujnik ruchu, który śledzi całe Twoje ciało. Kiedy więc grasz, liczy się nie tylko ruch Twoich rąk i nadgarstków. Liczy się całe Twoje ciało. Ramiona, nogi, kolana, talia, biodra i tak dalej. Kiedy grasz, Kinect, wykorzystując szczegółowe dane, tworzy cyfrową wersję Twojego ciała. Więc gdy się poruszasz, albo podskakujesz, czujnik wykrywa ten ruch i umieszcza Cię w grze. Dzięki zebraniu danych fizycznych i zapisaniu ich w Twoim profilu, Kinect ID pamięta, kim jesteś. Kiedy więc chcesz zagrać ponownie, technologia Kinect rozpozna, że to Ty, co ułatwi Ci dołączanie do gry, kiedy tylko chcesz.” Doskonale w tą technologię wpisał się Disney, który kusi całą gamą zabaw dla dzieci – „Poznaj klasyczne atrakcje parku rozrywki Disney’a: Steruj Piotrusiem Panem i pokonaj Kapitana Hook’a w grze Lot Piotrusia Pana, przypnij narty i zjedź z zapierających dech w piersiach stoków Matterhornu, tańcz z Szalonym Kapelusznikiem z opowieści o Alicji w Krainie Czarów oraz zorganizuj własny pokaz sztucznych ogni nad zamkiem Śpiącej Królewny. Tym wszystkim pokierujesz gestami i ruchami swojego ciała, wybierając dowolne spośród ponad 20 niepowtarzalnych atrakcji Disneylandu. Uchwyć szczególne chwile spędzone w towarzystwie postaci
Disney’a: Zbierz ich autografy …pozdrów i uściskaj swoich idoli … zatańcz z Myszką Miki …i rozwiąż zagadki spośród setki zadań przedstawianych przez Twoje ulubione postacie z kreskówek Disney’a.
Zabawy nigdy Ci nie zabraknie. Zadba o to 35 postaci z filmów wytwórni Disney’a.” Koszt zestawu Xbox 360, Kinect i do tego bonus w postaci wybranej gry czy też dwóch to koszt do około 1500 złotych. Wcześniej trzeba ustalić, czy obdarowana pociecha ma odpowiedni do takiego sprzętu telewizor (przypomnijmy, że konsolę należy podłączyć właśnie do telewizora).

Skrzywione pokolenie

Oj coś mi się wydaje, że wspomniane już rowery typu Wigry 3 musiały mieć w sobie diabelskie nasienie – ostatecznie to właśnie osoby, które około dwudziestu lat temu przystępowały do Pierwszej Komunii Świętej, dziś rozpieszczają dzieciaki stojące przed tym sakramentem. Trochę szkoda, że konsumpcjonizm tak silnie wypiera nasze chrześcijańskie tradycje na poczet zabawek, które de facto po jakimś czasie zostaną rzucone w kąt. I jeszcze ta śmieszna, rodzinna rywalizacja – kto co da i za ile. I zamiast modlić się za swojego chrześniaka, chrześnice niejeden wujek czy ciotka klepie na kolanach pacierze w stylu: „I żebym miał lepszy prezent od Haliny z Bytomia dla mojej Anulki. Amen”. I tym akcentem z serii „Pół żartem, pół serio” (a może bardziej serio) zakończymy całość.

Filip Muszyński

ZOSTAW ODPOWIEDŹ