Babciu? Dlaczego płaczesz?! ?Tragedia! Hanka Mostowiak umarła?

845
wyświetlenia

Zawrzało w Internecie, płoną strony kolorowych czasopism, informacyjna fala przetoczyła się po fanach polskich oper mydlanych ? Małgorzata Kożuchowska odchodzi z kultowego serialu ?M jak miłość?. Przy tej okazji zapraszam Czytelników ?Głosu? do wspólnego przejrzenia kalendarium seriali ? zwłaszcza telenoweli ? które wkradły się w codzienne życie Polaków i na stałe zagościły w domowych zaciszach na przestrzeni lat?

Zniewolona Isaura, niewidoma Esmeralda i inne zbuntowane anioły

Kanał pierwszy Telewizji Polskiej, przełom roku 1984 i 1985, wtorek, końcowe napisy głównego wydana Dziennika Telewizyjnego i cała Polska przed odbiornikami. Właśnie wtedy na okrągłą godzinę w miastach naszego kraju szalała ?szklana pogoda? i każdy, kto dysponował odbiornikiem telewizyjnym z zapartym tchem obserwował przeciwności losu, spotykające tytułową bohaterkę serialu ?Niewolnica Isaura?. Była to pierwsza telenowela brazylijska, emitowana w historii polskich stacji telewizyjnych. Fala zachwytu nad serialem przełożyła się na polską codzienność ? matki, zafascynowane serialem, obdarowywały swoje córeczki imieniem bohaterki, a znaczna większość modnych Polek zaczęła nosić fryzurę na tzw. ?Isaurę?. Z ciekawostek warto dodać, że serial został sprzedany do ponad stu krajów na całym globie. Oczywiście para głównych aktorów, niesiona falą potężnej popularności przyleciała do Polski ? byli to: Lucélia Santos ? Isaura i Rubens de Falco ? Leôncio Almeida. Potem nastał czas niepodzielnych rządów ?Esmeraldy? ? serial był strzałem w dziesiątkę debiutującej wówczas telewizji TVN. Od października 1998 roku telenowela była emitowana od poniedziałku do piątku, punktualnie o 18.00. Ruszała czołówka, gdzie obserwowaliśmy piękną Leticia Calderón (obowiązkowo w zielonym stroju), jej wybranka José Armando Pe?arreal De Velasco ? w tej roli Fernando Colunga, okrutnego przyszłego teścia i umęczoną brzemieniem skrywanej tajemnicy matkę Esmeraldy. Niewidoma bohaterka z zawikłaną przeszłością, mówiący ludzkim głosem strumyk i cała gama fabularnych zawiłości skutecznie omamiła polskich odbiorców. I tak, jak wielką popularnością w kraju i na świecie cieszył się serial, tak też tłumy fanów witały przybyłą do kraju nad Wisłą Leticia Calderón, która przybyła do nas na zaproszenie TVN?u. Relacje z tamtych wydarzeń, goszczące w dziennikach telewizyjnych, pokazywały zapłakane z radości wielbicielki telenoweli. Ach? co to były za czasy.

Więcej w najnowszym numerze Głosu Słupcy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ